Projekt dokumentu zakłada budowę dwóch elektrowni jądrowych o mocy do 9 GW. – Strategiczny cel pozostaje niezmienny: budowa dwóch elektrowni jądrowych i nawet 9 GWe nowych mocy, które będą wspierać bezpieczeństwo energetyczne kraju, transformację sektora energii oraz stworzą warunki dla dalszego rozwoju gospodarczego – podkreśla minister energii Miłosz Motyka.

W porównaniu do poprzedniej wersji projektu, aktualizacja Programu Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ) uwzględnia zmiany, które w ostatnich latach wpłynęły na europejski rynek energii – od kryzysu energetycznego i agresji Rosji na Ukrainę po rosnące zapotrzebowanie przemysłu na przewidywalną i niskoemisyjną energię.

Pierwsza elektrownia jądrowa w realizacji

Dokument w pierwszej kolejności skupia się na realizacji pierwszej elektrowni jądrowej w Choczewie. Projekt realizowany przez państwową spółkę Polskie Elektrownie Jądrowe obejmuje budowę trzech reaktorów AP1000 o łącznej mocy około 3,75 GWe. Projekt osiągnął ważne etapy realizacji. W grudniu 2025 r. Komisja Europejska zatwierdziła model wsparcia publicznego dla inwestycji. W marcu 2026 r. inwestor, a więc Polskie Elektrownie Jądrowe, złożył do prezesa Państwowej Agencji Atomistyki wniosek o zezwolenie na budowę obiektu jądrowego.

– Trwają prace przygotowawcze na placu budowy oraz realizacja infrastruktury towarzyszącej. Kontynuowany jest też proces kontraktowania i przygotowania kolejnych etapów inwestycji – zapewnia Wojciech Wrochna, wiceminister energii, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. Podkreśla, że kluczowymi argumentami za atomem jest bezpieczeństwo energetyczne, stabilne ceny energii dla polskich przedsiębiorców i i rozwój gospodarczy.

Na dokapitalizowanie projektu w latach 2025-2030 przewidziano 60,2 mld zł. Zamknięty już – jak podkreśla Motyka – model finansowania zakłada udział kapitału własnego oraz finansowania dłużnego wspieranego przez instytucje krajowe i międzynarodowe. Rozpoczęcie komercyjnej eksploatacji pierwszego bloku planowane jest w 2036 r., a osiągnięcie pełnej mocy elektrowni do 2038 r. - Dokument jasno wskazuje i precyzuje harmonogram, który został wskazany jako realny: w 2028 ma nastąpić rozpoczęcie budowy reaktora, a w 2036 pierwszy prąd z pierwszej elektrowni jądrowej ma popłynąć do systemu - powiedział Miłosz Motyka.

Projekt nie wspomina jednak, że nadal PEJ nie podpisała finalnej umowy z amerykańskim konsorcjum Westinghouse–Bechtel na budowę elektrowni jądrowej (tzw. umowa EPC). Aby nie doszło do opóźnień w projekcie, do jej zawarcia powinno dojść do końca tego roku. Nieoficjalnie słyszmy, że strony powinny być technicznie gotowe do jej zawarcia jesienią. 

Udział polskich firm przy budowie pierwszego bloku ma wynosić minimum 40 proc., a w kolejnych blokach 70 proc. - Chcemy zwiększać udział polskiego przemysłu w inwestycji. To nowe miejsca pracy, nowe kompetencje, rozwój nowoczesnych technologii. Polski przemysł ma brać udział jak najszerzej w budowie elektrowni. Chcemy, by energetyka jądrowa stanowiła istotny filar polskiej gospodarki – mówił podzas piątkowej konferencji prasowej w ministerstwie energii Wrochna.

Przygotowania do budowy drugiej elektrowni

Równolegle prowadzone są działania dotyczące realizacji drugiej elektrowni jądrowej. Podobnie jak w przypadku EJ1, w drugiej elektrowni jądrowej ma zostać zastosowana sprawdzona technologia wielkoskalowych reaktorów wodnych generacji III+.

Preferowanymi lokalizacjami pozostają Bełchatów i Konin. – Regiony te posiadają odpowiednią infrastrukturę energetyczną oraz wieloletnie doświadczenie w produkcji energii elektrycznej. Ostateczny wybór lokalizacji zostanie dokonany przez inwestora po szczegółowych analizach i badaniach terenowych – mówi Wrochna. Jako pozostałe lokalizacje wskazane są Kozienice i Połaniec. 

Trwa dialog konkurencyjny w sprawie wyboru dostawcy technologii i wykonawcy inwestycji. Przystąpiły do niego Stany Zjednoczone, Francja i Kanada. Wśród rozmówców nie ma Korei Południowej. - Zaproszenie do Koreańczyków zostało wysłane. Nie otrzymaliśmy informacji, by byli zainteresowani udziałem w procesie, obecnie rozmów nie toczymy - mówił Wrochna. Celem dialogu jest wybór kompleksowej oferty obejmującej zarówno technologię, jak i finansowanie projektu na najlepszych możliwych warunkach. Zgodnie z PPEJ w 2027 r. ma dojść do wyboru partnera strategicznego i technologii, w 2032 r. ma dojść do rozpoczęcia budowy, a w 2040 r. ma dojść do uruchomienia pierwszego bloku energetycznego.

Tu istotną rolę będzie miało do odegrania PGE, które jest obecne w preferowanych lokalizacjach do budowy elektrowni. Spółka ma współpracować ze społecznościami lokalnymi i brać udział w przygotowaniu lokalizacji pod budowę, w prowadzeniu analiz technologicznych i lokalizacyjnych. Nie ma natomiast w planach istotnego zaangażowania inwestorskiego PGE.

Trwają poszukiwania partnerów kapitałowych do inwestycji. - Jesteśmy w rozmowach z PFR, który będzie być może zaangażowany w szukanie partnerów do finansowania programu polskiej energetyki jądrowej. Jesteśmy w rozmowach z BGK, z funduszami, które takie zainteresowanie wyraziły, albo z podmiotami przychodzącymi z konkretnymi propozycjami – mówił Wrochna. Dodał jednak, że nie zakłada „istotnego zainteresowania udziałem kapitałowym w budowie drugiej elektrowni atomowej polskich podmiotów”.

Atom napędzi krajową gospodarkę  

Jak poinformowali przedstawiciele resortu energii, w ciągu kilku najbliższych tygodni przedstawiona zostanie opinii publicznej mapa drogowa dla SMR-ów. 

Przedstawiciele resortu energii podkreślali, że poparcie dla budowy atomu w  Polsce jest duże, wynosi ok. 92 proc. - Społeczeństwo chce widzieć atom w polskim miksie energetycznym – podkreślał wiceminister energii. 

- Bez atomu transformacji w Polsce nie przeprowadzimy. To must have dla naszego systemu. Kolejne etapy i kroki przed nami,  będziemy robić wszystko, by proces przyspieszać. To program o fundamentalnym znaczeniu dla kraju. Zrobimy wszystko, by stał się nowym otwarciem dla sektora energii, by energetyka jądrowa stała się kołem zamachowym polskiej gospodarki – mówił Wrochna. Dodał, że należy stworzyć cały sektor, zbudować kompetencje krajowego przemysłu i zadbać o wykształcenie kadr.