Wybicie z konsolidacji górą wydaje się w tej chwili tylko pułapką, na którą należało się złapać. Popyt przez większość ostatnich dni nie imponował, ale skoro ceny wyskoczyły w górę należało to przyjąć. Teraz ten wyskok został zanegowany zejściem pod poziom dolnego ograniczenia konsolidacji. Jak już wspomniałem, dla graczy średnioterminowych to jeszcze nie jest dramat, ale z pewnością jest to sygnał, że z rynkiem nie dzieje się najlepiej. Kluczem wydaje się w tej chwili linia łącząca dołki z kilku ostatnich miesięcy. Jej przełamanie może być przyczynkiem do większej przeceny. Co ciekawe, nasze osłabienie nie wiąże się z osłabieniem na Zachodzie. Tam nadal dołki są bronione. H 28-29