Piątkowe notowania na Wall Street zakończyły się dużym spadkiem indeksów, związanym po raz kolejny z ostrzeżeniami dotyczącymi wyników finansowych spółek. Indeks Dow Jonesa spadł o 1,6%, kończąc tydzień na poziomie 10 650,9 pkt. Z kolei szeroki indeks S&P 500 stracił na wartości 1,5% przy aż 2,8% spadku indeksu Nasdaq. W skali całego tygodnia zmiana tych indeksów wyniosła odpowiednio ?1,8%, -0,8% i ?3,5%. W piątek spadkom towarzyszyły dość duże obroty, które na głównym parkiecie wyniosły 1,1 mld akcji. Było to o 17% więcej niż wynosi średnia z ostatnich trzech miesięcy.
Jednym z wydarzeń sesji było jeszcze czwartkowe ostrzeżenie Apple, dotyczące wyników spółki za IVQ. Walory spółki spadły w piątek o 525, co było najgorszym wynikiem w historii notowań Apple. Akcje konkurujących z Apple producentów sprzętu komputerowego także straciły na wartości. Wchodzące w skład indeksu Dow Jonesa walory Intela spadły o 6,5% przy 6,6% spadku walorów Hawlett Packard.
Nie wszystkie sektory zapowiadają jednak spadek wyników. W piątek o 2,9% wrosły walory Pfizera, co było związane z oświadczeniem spółki dotyczącym wyników za rok bieżący. Będą one zgodne z oczekiwaniami analityków. Dodatkowo do dobrej koniunktury wokół akcji spółki przyczyniła się także informacja o zamiarach przedłużenia buy backu 5 mld akcji.
Jednym z dobrych wydarzeń piątkowych notowań był także wzrost walorów banku inwestycyjnego Bear Stearns, który jest obecnie potencjalnym celem przejęcia. Z tego powodu akcje spółki wzrosły w piątek o 13%, a w okresie ostatnich trzech miesięcy o ponad 50%. Przyczyną spekulacji wokół banku są procesy konsolidacyjne w sektorze, ostatnio wywołane przejęciami JP Morgan i DLJ.
Obecnie nastroje na Wall Street pozostają złe i niewiele wskazuje na możliwość szybkiej zmiany takiej sytuacji. W każdym razie trudno oczekiwać tego w okresie nadchodzących 2-3 tygodni, które upłyną pod znakiem kolejnych ostrzeżeń dotyczących wyników.