Dane okazały się nieco słabsze od prognoz. Zamiast wzrostu o 1,8% (nie
licząc środków transportu) mamy niewielki spadek o 0,1%. Dane nie są
optymistyczne, bo pamiętamy o silnym spadku w styczniu. Teraz mieliśmy
widzieć poprawę. Jak łatwo się domyśleć rynki zareagowały spadkiem cen
akcji oraz dolara. Także u nas osłabienie się pogłębiło. Ogólnie nastroje
są dziś słabe. Mamy koktajl słabszych danych i powiększających się
problemów w zatoce (W. Brytania zawiesiła stosunki gospodarcze z Iranem).
Już jest niemal przesądzone, że sesja w Stanach rozpocznie się poniżej
poziom wczorajszego zamknięcia. M 16-17. KJ