Na window dressing na amerykańskich indeksach nasze kontrakty nie reagują.

Optymizmu nie dodała inwestorom też drożejąca ropa. Wszyscy najwyraźniej

chcą poczekać do rozpoczęcia handlu akcjami, bo wobec ważnego poziomu na

jakim znajduje się WIG20 (tuż pod szczytem hossy) wyprzedzanie jego ruchów

mogłoby okazać się bardzo kosztowne. Kontrakty zaczynają 7 pkt. spadkiem do

3494 pkt. i szybko wracają na wczorajsze zamknięcie. 00 01 MP