Mamy teraz trochę patową sytuację. Z jednej strony byki z rana pokazały, że

nie ma na razie siły na atakowanie szczytów hossy. Ale z drugiej strony

dotychczasowa korekta była jeszcze na tyle słaba, że nie można przekreślać

scenariusza powrotu na rekordowe poziomy. Czekamy na jakiś mocniejszy

impuls. W tle są dane w USA, zarówno te o 14:30 (dochody i wydatki

osobiste), jak i te późniejsze (m.in. Chicago PMI o 15:45, zrewidowana

wartość indeksu nastrojów Uniwersytetu Michigan o 16:00) 13 14 MP