Mamy lekkie odbicie po zaliczeniu minimum na poziomie 3437 pkt. Indeks

traci 1,4% względem wczorajszego zamknięcia. Nie jest to dużo. Tym

bardziej, że obrót nadal wynosi tylko nieco ponad 300 mln złotych. Do tej

pory było sennie i tak pewnie pozostanie. Ostatnie zmiany cen nie są w

stanie wpłynąć na te leniwe nastroje. Czekamy już na koniec sesji i wraz z

całym światem na wskaźnik ISM. M 53-54. KJ