Ciekawostki zza oceanu. Jedna z gwiazd ostatnich dni First Data stała się
przedmiotem obniżenia raitingu wydanego przez agencję S&P. Skala obniżki o
5 stopni robi wrażenie, ale tylko na pierwszy rzut oka. Obecnie rating
spółki nie ma już poziomu inwestycyjnego, a śmieciowy i może spaść nawet
niżej. Powód? Przyjęcie oferty zakupu przez Kohlberg Kravis Roberts & Co.
Trzeba pamiętać, że jest to przejęcie lewarowane długiem, a więc skala
zadłużenia nie pozwala na wyższy raiting. Moody`s wpisał First Data na
listę spółek, gdzie może wkrótce dojść do zmiany raitingu.
Wczoraj M&T Bank stracił prawie 9% po informacji, że jego wyniki mogą
ucierpieć w wyniku zawirowań na rynku kredytów hipotecznych o podwyższonym
ryzyku. Co w tym ciekawego? To, że bank nie zajmuje się kredytami o
podwyższonym ryzyku, ale standardowymi kredytami hipotecznymi. Ostrzeżenie
o możliwych słabszych wynikach stoi w sprzeczności z ostatnią wypowiedzią
szefa Fed Bena Bernanke o tym, że nie widzi on na razie żadnych sygnałów,
że problemy rynku kredytów "ryzykownych" odciskają swoje piętno na
szerszym i większym rynku kredytów "standardowych". Bank w swojej
informacji potwierdza także fakt zmniejszenia się liczby ofert kupna na
rynku wtórnym (sprzedaż na aukcjach przejętych od kredytobiorców
nieruchomości), co wpływa na poziom cen. Za tą informacją poszły
oczywiście od razu decyzje analityków, co już nas mniej obchodzi. Tu liczy
się sam proces, który jasno pokazuje, że problemy na rynku nieruchomości
to nie straszak, ale nadal realne zagrożenie dla amerykańskiej gospodarki.
Przypomnę, że ta wiadomość przyszła w chwili, gdy swego czasu drugi gracz
na rynku "ryzykownych" kredytów hipotecznych, New Century Financial
podpisał papiery upadłościowe. KJ