Patrząc na zachowanie się indeksów w USA można dojść do wniosku, że
Amerykanie cieszą się z tego, jak im wczoraj poszło i w związku z tym dziś
także sobie chcą poradzić. Faktem jest spadająca nieco cena ropy, ale nie
jest to jakaś wielka przecena. Zakres dzisiejszych wahań na tym rynku nie
odbiega przecież znacznie od średniej z ostatnich dni. Spadek ceny ropy to
może być za mało, by utrzymać ceny na wysokim poziomie. Nastroje są dobra
także w powodu trwających fuzji i przejęć. Trzeba pamiętać, że powoli
zbliża się okres publikacji wyników finansowych. Za tydzień we wtorek jak
zwykle na początku tych najciekawszych publikacji mamy koncern Aloca. Nasz
rynek zaczyna nieco słabnąć, co potwierdza przypuszczenie, że końcówka
sesji może być zdominowana przez rozczarowanie, że nie udało się
powiększyć dorobku byków z początku sesji. Dramatu nie ma, a więc i tego
rozczarowania nie należy się zbytnio bać. Prawdopodobnie ciekawie będzie
dopiero po Świętach. M 88-89. KJ