Co mówią dzisiejsze dane? Publikowany wcześniej raport o zwolnieniach
sygnalizował osłabienie w zatrudnieniu w sektorze budowlanym. Tu mamy
bezpośredni efekt problemów z rynkiem nieruchomości. Pocieszające jest to,
że na razie nie cierpią z tego powodu inne sektory gospodarki. Z tego
powodu, choć mogą cierpieć z innego. Zgodnie z przypuszczeniami ponownie
(wg raportu ADP) spała liczba zatrudnionych w przemyśle. Wzrost
zatrudnienia zawdzięcza się więc ponownie głównie usługom. Tu zwyżka
osiągnęła 128k. Warto zauważyć, że sygnalizowany wzrost o 106k to tylko
część prywatna gospodarki. Gdy dodamy do tego zatrudnienie w sferze
publicznej (w ubiegłym miesiącu było to 39k) to wychodzi na to, że
piątkowy odczyt będzie bliski prognozom. Stąd też po opublikowaniu raportu
ADP mamy spokojną reakcję rynków. Kontrakty w USA nieco straciły, ale one
i tak w trakcie europejskich notowań nie grzeszyły zbytnią siłą. Nasz
rynek pozostaje bierny. Trzymamy się poziomu tuż pod szczytem dnia i
hossy. M 37-38. KJ