Na rynku niewiele się teraz dzieje. Mieszamy się w okolicy szczytów sesji.

To dobrze wróży jej końcówce. Można zakładać, że bykom uda się utrzymać

obecny poziom cen. Zupełnie inną sprawą jest to, czy ta radość byków

potrwa długo. Miejsca na łatwy wzrost cen jest już coraz mniej. Kurczy się

pole manewru dla OFE. Zapewne to już nie one stoją po stronie popytu. Na

zagranicę także w tej chwili liczyć nie należy. Pozostają fundusze

inwestycyjne karmione kolejnymi miliardami napływających środków oraz

inwestorzy indywidualni. Kapitał dość kapryśny. M 53-54.