Ostatnią godzinę notowań zaczęliśmy tuż pod poziomem maksów sesji.

Końcówka zapowiada się ciekawie. Z jednej strony kupujący liczący na to,

że rynek jednak będzie rósł, bo TFI są silne napływającą gotówką. Z

drugiej strony gracze wątpiący w zwyżkę mający świadomość, że wkrótce po

stronie podaży będą zmuszone stać OFE, a więc zwyżka cen jeśli w ogóle

będzie, to będzie ograniczona. Wzrost na niezłym obrocie byłby przyjemnym

wydarzeniem po Świętach. Musi to jednak być wzrost, a to nadal nie jest

pewne. W ostatniej godzinie wiele się jeszcze może wydarzyć. M 39-40.