Zbliżamy się do rozpoczęcia ostatniej godziny notowań. Zaczniemy ją w

okolicy maksimum sesji, co może przynieść ciekawą końcówkę. Na razie

wygląda na to, że ustanowione rekordy zostaną dowiezione do końca.

Niemniej wiele to nie znaczy. Nie można przecież dzisiejszych notowań

nazwać pokazem siły kupujących. Podaż była bierna i na taką jazdę

pozwoliła. Pytanie, ile czasu będzie to trwało? Wzrost w takim stylu

bardziej niepokoi niż cieszy. M 93-94.