Po niemrawym otwarciu ceny jednak skoczyły w górę. Pomagała w ty pewnie

także rosnąca cena ropy naftowej. W ciągu tych kilkudziesięciu minut rosło

także coś innego - ceny walut w złotych. Nasza rodzina waluta osłabiła się

o ok 1 gr wobec euro i dolara. Na razie nikt na to nie zwraca uwagi.

Indeks zaczyna sesję od wzrostu o 1%. Obrót niezły, bo już ponad 20 mln

złotych, ale to przecież dopiero początek notowań. M 85-86.