Ostatnią godzinę notowań zaczynamy w okolicy minimów sesji. Nie jest to
dobra wiadomość dla posiadaczy długich pozycji, gdyż grozi to zamknięciem
dzisiejszej luki hossy. Skala wzrostu topnieje. W USA sesja zacznie się od
niewielkiej zwyżki. Powodem mają być informacje o fuzjach oraz "dobre
wyniki finansowe" spółek. Fakt, są one lepsze od prognoz, ale do dobrych
im daleko skoro ten kwartał jest najsłabszy od wielu lat. Rynek stara się
ignorować niekorzystne wiadomość ze sfery makro. Przewidywane osłabienie
konsumpcji w kolejnych po pierwszym kwartałach powoli zyskuje
potwierdzenie w danych. Słabsze dane z rynku nieruchomości mogą być tego
jednym z ważniejszych sygnałów. Oczywiście nie dzieje się to w kilka
tygodni. Wiadomo jednak, że osłabienie na rynku pracy wpłynie na poziom
popytu konsumpcyjnego. Rynek nieruchomości oraz zaostrzenie wymagań przy
zaciąganiu kredytów hipotecznych także robi swoje. Rekordy wzrostu indeksu
średniej przemysłowej wydają się tym bardziej na wyrost. M 62-63