Wzrost cen w USA dla nas nie był wielkim impulsem, gdyż my swój wzrost
mieliśmy już w piątek, gdy po słabej pierwszej części sesji po południu
ceny rosły. Skoro impuls był średniej mocy to wystarczyło go jedynie na
otwarcie. Teraz mamy wyrównanie i kontrakty zjechały w okolice zamknięcia
z piątku. Minimum zaliczyliśmy raptem 4 pkt nad tym poziomem. Co ciekawe,
w trakcie spadku widać wzrost LOP, co zważywszy na zbliżający się dzień
wygaśnięcia aktualnej serii kontraktów jest zjawiskiem przynajmniej wartym
wzmianki. M 73-74