Potyczkę na razie wygrywa kasowy. Indeks zalicza nowe minima, co odciąga

graczy na rynku terminowym od szczytu sesji. Nic nie jest jeszcze

przesądzone. Rozpiętość nadal jest bowiem relatywnie mała. Tym bardziej

jeśli weźmiemy pod uwagę ostatnie dni. Równie dobrze za chwilę będziemy

ponownie rosnąć. W krótkim terminie popyt ma przewagę i na razie nie widać

symptomów, by miał ją w tej chwili tracić. Trzeba jednak pamiętać o

kierunku właściwego trendu, a więc także warto mieć na uwadze, że im wyżej

zajdziemy, tym podaż będzie bardziej aktywna. Z 51-52