Reklama

Przed zamknięciem

Aktualizacja: 26.02.2017 12:39 Publikacja: 22.09.2008 16:46

Sesja dobiega końca. Ceny lekko spadają względem piątkowego zamknięcia.

Można tą sesję odebrać dwojako. Z jednej strony, mamy utrzymanie cen na

przyzwoitym poziomie po dwóch dniach oddalania się od dołka bessy. Tym

samym, można uznać, że popyt spełnił swoje zadanie, bo korekta wzrostu cen

nie jest zbyt głęboka, a tym samym powiększenie zwyżki jest nadal możliwe.

Reklama
Reklama

Z drugiej strony, brak wzrostu może być pierwszym sygnałem, że podaż

przestała się już cofać, a wyższe poziomy są wykorzystywane do wyrzucania

papierów. Obrót nie jest może rekordowy, ale całkiem spory, a więc obie

strony wydają się być pewne siebie. Przyznam, że bliższa jest mi wersja o

powracającej podaży, ale nie będę na razie tego za bardzo forsować. W

sumie ceny jeszcze nie spadają, a więc ze zwyżką należy się liczyć. Nie

Reklama
Reklama

można jednak zapomnieć, że dwa poprzednie sesji, ani dzisiejsza sesja,

trendu nie zmieniły. Ten pozostaje spadkowy. Z 47-48

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama