Sesja nie była zbyt porywająca, ale nie można jej nazwać kompletnie nudną.
Zaczęło się spadkiem. Później ten spadek został odrobiony. Skala zwyżki
trwającej od ponad tygodnia została powiększona, a rynek zatrzymał się
dokładnie na poziomie 2500 pkt. Później pojawiła się korekta, ale nie na
tyle głęboka, by przeszkodzić bykom. Ci podnieśli ponownie ceny, dzięki
czemu kończymy tydzień blisko maksów sesji, co może pomóc w próbach
dalszego wzrostu w przyszłym tygodniu. Oczywiście pod warunkiem, że nic
strasznego nie wydarzy się w weekend. Weekendowe wydarzenia to ostatnio
norma. Z 81-82