Banki to nie marionetki
Koniec roku nie sprzyja śmiałym posunięciom. Pamiętacie państwo ostatni ruch ECB, dzięki któremu europejskie banki otrzymały prawie 0,5 bln euro? Założenie było takie, że pożyczając tanio, bo na 1 proc. banki skuszą się na zakup europejskiego długu, co zmniejszy napięcia na tym rynku. To miało być takie okrężne wsparcie. Banki to jednak nie marionetki. By ten mechanizm zadziałał, potrzebne są odpowiednie decyzje w samych bankach. Jak zauważa serwis ZeroHedge te są takie, że obligacji państw europejskich się nie kupuje. Zamiast zarabiać na różnicy oprocentowania między rentownością obligacji, a kosztem pożyczki w ECB, banki dopłacają lokując posiadane środki w ECB na 0,25 proc. H 96-97
Aktualizacja:
23.02.2017 23:22
Publikacja:
27.12.2011 11:22