Nadal na minusach
Mijają kolejne minuty, a ceny nadal stoją w miejscu. Nie ma mowy o próbach osiągnięcia poziomu wczorajszej końcówki. W skali jednej sesji trzymamy się blisko maksimum dnia, ale jakie to ma znaczenie, gdy rozpiętość wahań wynosi raptem 16 pkt. Spadek o kilkanaście punktów doprowadziłby do wyznaczenie nowych minimów dnia. Na rynek warto więc spojrzeć w pewnej perspektywy, a ta wskazuje na istnienie korekty spadkowej. Jej wielkość ma duże szanse na powiększenie się. Skoro dziś mamy odbicie, a obrót na najważniejszych spółkach GPW w trakcie tego odbicia jest świąteczny, to znaczy, że to nie zwyżka ma teraz poparcie kapitałowe. Na powrót zakupów trzeba poczekać. Aż ceny będą korzystniejsze. U 67-68
Aktualizacja:
19.02.2017 05:33
Publikacja:
22.06.2012 12:20