Spokojnie jak na wojnie
Na rynku panuje zupełna cisza. Okazuje się, że poza wczorajszą sesją cały tydzień to jedno długie wyczekiwanie. Na co? Jakiś impuls. Coś, co wytrąci uczestników rynku z równowagi i skłoni do składania zleceń. Teraz chęci do aktywności nie widać. Okres wakacyjny nie sprzyja śmiałym akcjom, ale z drugiej stronie wszyscy idą na urlop jednocześnie. Znamienne, że to wyciszenie ma miejsce w sytuacji kryzysu w Europie. Wprawdzie ciągle nie można żyć kryzysem i do wszystkiego można się przyzwyczaić, ale to złudny spokój. Kryzys się nie skończył i wiele jest jeszcze przed nami. Niewiadomą pozostaje sytuacja w Chinach no i oczywiście zbliżający się magiel w USA dotyczący limitu zadłużenia z wyborami w tle. U 53-54
Aktualizacja:
19.02.2017 01:52
Publikacja:
13.07.2012 11:47