To jeszcze nie jest ostatnie słowo kupujących
Odbicie nie imponuje swoją skalą, ale ważne jest to, że podaż nie wraca, by ponownie zdusić ceny. Zamiast tego mamy indeks trzymający się dość blisko poziomu swojego maksimum dnia. Wygląda na to, że ta sesja nie jest wcale przejawem fatalnej postawy popytu. Poranek był nerwowy, ale widocznie, kto miał sprzedać, to właśnie w trakcie tego poranka sprzedał. Myślę, że dziś jeszcze pojawią się nowe maksima sesji. Także na terminowym. Z 84-85
Aktualizacja:
12.02.2017 16:12
Publikacja:
26.09.2012 12:51