Blisko minimum dnia
Przed południem odbicie może było małe, ale się powiększało. Teraz się nie tylko nie powiększa, ale ceny ponownie znalazły się tuż przy minimum dnia. Obrót pozostaje mały. Panika nie jest wskazana, ale takie zachowanie rynku nie budzi zaufania. Mamy za sobą spory, jak na ostatnie czasy, ruch spadkowy, z którym popyt sobie nie jest w stanie poradzić. Rosnąca wartość dolara na rynku walutowym w tym zdecydowanie nie pomaga. Jest to odbierane jako przejaw rosnącej awersji do ryzyka. Na razie tragedii nie ma, ale zadaniem popytu, o ile rynek ma się uchronić przed dalszym spadkiem, jest podjęcie kolejnej próby. „O ile”, bo przecież to nie ma zgody co do tego. Spadek pod 2364 pkt. byłby sygnałem do większej korekty spadkowej. Z 81-82
Aktualizacja:
12.02.2017 16:17
Publikacja:
26.09.2012 14:38