Nieco dalej od szczytu sesji
Rynek powoli oddala się od poziomu szczytu dnia. Pesymiści cieszą się, że nie było ataku na szczyt trendu, ale pewnie cieszą się również optymiście, gdyż atak w takich warunkach miałby ograniczone możliwości zdecydowanej kontynuacji ruchu wzrostowego. Pesymiści są zdania, że aktualny spadek nie jest korektą, ale częścią ruchu spadkowego zapoczątkowanego przed dwoma tygodniami, w ramach którego właśnie zakończyła się korekta wzrostowa. Wg tego podejścia, teraz podaż zaczyna nową falę spadków. Optymiści oczekują, że obecne osłabienie zakończy się nad dołkiem w ubiegłego tygodnia, a zwyżka zostanie ponowiona, by tym razem pokonać szczyt znajdujący się na 2455 pkt. Kto ma rację? Trend pozostaje wzrostowy, a więc na razie przewagę należy przyznać kupującym. Z 35-36
Aktualizacja:
12.02.2017 14:10
Publikacja:
02.10.2012 15:50