Przy szczycie dnia
Czas płynie, a ceny kontraktu zbliżają się do poziomu 2400 pkt., a więc i maksimum sesji. Problem w tym, że nawet, gdy maksimum sesji się pojawi, niewiele się zmieni. Do tego, by ponownie rozważać zwyżkę, potrzeba pokonania wczorajszego szczytu. Na to się na razie nie zanosi. Ta zwyżka jest straszne powolna, a nie widać czynników, które miałyby ją nagle przyspieszyć. No, może poza faktem, że wsparcie nie było testowane, ale to chyba zbyt mało. Z 0-1
Aktualizacja:
12.02.2017 12:16
Publikacja:
10.10.2012 16:36