Rynek znajduje się bliżej szczytu niż dołka sesji
Popyt nie daje za wygraną i podtrzymuje wyceny w górnej połówce dzisiejszych wahań. Nie jest więc wykluczone, że jeszcze pojawi się próba pokonania wtorkowego szczytu, a przynajmniej wyznaczenia nowych maksimów sesji. Wtedy też przekonalibyśmy się, na co stać faktycznie kupujących. Gdyby wtorkowe maksimum zostało jednak choćby naruszone, to nawet późniejsze cofnięcie nie musiałby skutkować zejściem pod poziom wsparcia. Gdyby wtorkowego szczytu nie udało się pokonać, szanse niedźwiedzi na poziomie wsparcia byłyby większe, gdyż kupującym zabrakłoby ważnego argumentu. Z 15-16
Aktualizacja:
12.02.2017 12:14
Publikacja:
11.10.2012 14:27