Spadek do minimum sesji
Kontrakty schodzą do poziomu minimum sesji. Przy tak niewielkiej rozpiętości, to żadna sztuka i żadnej wydarzenie. Inna sprawa, że takie zachowanie w trakcie wystąpienia Donalda Tuska jest symptomatyczne. Na razie leją się miliardy, jakie do końca kadencji chce wydać rząd. Z 3-4
Aktualizacja:
12.02.2017 12:22
Publikacja:
12.10.2012 11:24