Reklama

My się Stanów Zjednoczonych nie boimy

Notowania na GPW rozpoczęły się w sytuacji, gdy świat trawił najnowsze wiadomości z Chin. Wstępna wartość tamtejszego wskaźnika PMI dla przemysłu okazała się niższa od oczekiwań.
Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Foto: Archiwum

Okazała się również niższa od 50 pkt poziomu, który uznawany jest za graniczny między fazą ekspansji a fazą osłabienia. Analitycy wskazywali także na ostatnie zmiany subindeksu zatrudnienia, który także wykazuje słabość. Wnioski nie są wesołe, choć trzeba przyznać, że rynki akcji niespecjalnie się tymi danymi przejęły. Panuje przekonanie, że władze Chin będą podejmowały kolejne kroki w celu stymulacji wzrostu, co przekłada się na przekonanie, że rynkom akcji z tego kierunku nic nie grozi. Moim zdaniem warto dane z Chin śledzić. Szczególnie, że osłabienie w gospodarce chińskiej pojawia się w chwili, gdy także gospodarka amerykańska wysyła mało optymistyczne sygnały.

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama