Ostatnia szansa na dostęp do NYT!
Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.
Kliknij i poznaj warunki
Mirosław Kachniewski, prezes zarządu Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych
Raport roczny spółki jest dokumentem dość podobnym do prospektu emisyjnego ze wszystkimi tego wadami i zaletami. Z jednej strony zawiera w jednym miejscu bardzo dużo informacji, które są niezwykle istotne przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Z drugiej strony jednak naturalną konsekwencją tej kompleksowości jest objętość – zbyt duża dla przeciętnego inwestora. Czy zatem raport roczny może być przyjazny dla odbiorcy?
Pierwszym i podstawowym problemem jest określenie adresata raportu rocznego – kto nim jest? Oczywiście nasuwa nam się z pozoru oczywista odpowiedź – inwestor. Ale jednak tylko z pozoru, gdyż odbiorców raportu rocznego jest dużo więcej i – wskutek przeregulowania rynku – mogą być oni nawet postrzegani jako ważniejsi niż inwestorzy. Dla części spółek (zwłaszcza tych o stabilnym akcjonariacie) głównym adresatem raportu rocznego może być np. nadzorca. Dla innych może być nim biegły rewident, który będzie ten raport badać i wydawać o nim opinię. Dla jeszcze innych odbiorcą może być prezes i jego ego. Oczywiście najwięcej spółek opracowuje raporty dla inwestorów, ale i tu sprawa jest dość złożona, bo inne będą oczekiwania inwestorów indywidualnych, inne – instytucjonalnych, a jeszcze inne – inwestorów zagranicznych.
Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.
Kliknij i poznaj warunki