Departament Skarbu USA poinformował o deficycie budżetu federalnego w wysokości 432,3 mld dolarów za lipiec, co stanowi wzrost o 48 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku i najwyższą wartość miesięczną od marca 2021 roku. Głównym czynnikiem napędzającym ten stan rzeczy był gwałtowny wzrost wydatków na Medicare do 174 mld dolarów, spotęgowany przyspieszonym terminem płatności i zwrotami ceł. Skumulowany deficyt za pierwsze dziesięć miesięcy roku fiskalnego 2026 zbliża się obecnie do 1,8 bln dolarów, przekraczając poziom z poprzedniego roku. „Kwota ta jest o 169 miliardów dolarów wyższa niż deficyt zanotowany w tym samym okresie poprzedniego roku fiskalnego. Dochody wzrosły o 139 miliardów dolarów (czyli o 3 proc.), a wydatki o 308 miliardów dolarów (czyli o 5 proc.).
Na to porównanie wpływa przesunięcie terminów niektórych płatności. Płatności, które w innym przypadku byłyby należne 1 sierpnia, przypadającego w weekend, zostały przesunięte na lipiec. Gdyby nie te przesunięcia, deficyt do tej pory wyniósłby 1,7 biliona dolarów, czyli o 71 miliardów dolarów więcej niż niedobór za ten sam okres w roku fiskalnym 2025.” – napisano w raporcie CBO.
Według szacunków CBO, wpływy w ciągu pierwszych 10 miesięcy roku fiskalnego 2026 wyniosły łącznie 4,5 biliona dolarów – o 139 miliardów dolarów (czyli o 3 proc.) więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Wpływy z podatków dochodowych od osób fizycznych i od wynagrodzeń wzrosły, a wpływy z podatków dochodowych od osób prawnych spadły.
Koszty odsetek od amerykańskiego długu nadal rosną
Płatności odsetkowe netto osiągnęły 931 mld dolarów w tym roku fiskalnym, podczas gdy całkowity dług publiczny zbliża się do 40 bilionów dolarów. Rynki obecnie nie wyceniają możliwości obniżek stóp procentowych Rezerwy Federalnej w ciągu najbliższych pięciu lat, co oznacza, że rząd USA prawdopodobnie nadal będzie ponosił wysokie koszty finansowania w najbliższej przyszłości. Koszty odsetek stają się coraz cięższym obciążeniem strukturalnym dla systemu fiskalnego kraju.
W sierpniowej aktualizacji budżetu CBO poinformowało, że odsetki netto od długu publicznego wyniosły łącznie 963 miliardy dolarów między październikiem 2025 r. (początkiem roku fiskalnego) a lipcem 2026 r. Odpowiada to 96,3 miliarda dolarów miesięcznie, czyli około 3,18 miliarda dolarów dziennie w ciągu 303 dni pomiędzy tymi okresami.
CBO dodało, że płatności odsetkowe od długu wzrosły o 117 miliardów dolarów – czyli o 14 proc. – w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, z powodu „większego zadłużenia niż w pierwszych 10 miesiącach roku fiskalnego 2025 r. oraz wyższych długoterminowych stóp procentowych”. CBO, kierowane przez dyrektora Phila Swagela, dodało: „Spadek krótkoterminowych stóp procentowych częściowo złagodził ogólny wzrost płatności odsetkowych”.
Tegoroczny deficyt USA wyniesie 2,1 biliona dolarów
Na podstawie informacji dostępnych do końca lipca CBO szacuje, że deficyt w roku fiskalnym 2026
wyniesie 2,1 biliona dolarów – o 200 miliardów dolarów więcej niż prognoza deficytu wynosząca 1,9 biliona dolarów, którą CBO opublikowało 11 lutego 2026 r. CBO spodziewa się, że wydatki w 2026 r. będą zbliżone do kwot bazowych z lutego. Dochody natomiast mają być o około 200 miliardów dolarów niższe niż prognozowano w lutym, głównie z powodu niższych niż oczekiwano wpływów z ceł – w wyniku orzeczenia Sądu Najwyższego wydanego po opublikowaniu danych bazowych CBO.
20 lutego Sąd Najwyższy orzekł, że rząd nie może nakładać ceł na podstawie ustawy o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA). Rząd zniósł te cła i tymczasowo nałożył nowe cła na podstawie art. 122 ustawy o handlu z 1974 r. Po wygaśnięciu ceł na podstawie art. 122 24 lipca nałożono nowy zestaw ceł na podstawie art. 301 ustawy o handlu. CBO oczekuje, że wpływy z tytułu obecnie obowiązujących ceł zastąpią znaczną część dochodów, które byłyby pobierane z ceł obowiązujących przed decyzją Sądu Najwyższego.
CBO szacuje obecnie, że wszystkie cła i należności celne pobrane w 2026 r. będą o około 250 miliardów dolarów (czyli 60 proc.) niższe od wcześniejszych prognoz. Jak dotąd w tym roku wyższe niż oczekiwano wpływy z tytułu podatków dochodowych i od wynagrodzeń częściowo zrównoważyły niższe wpływy z tytułu ceł. Przewiduje obecnie, że wpływy z tytułu podatków dochodowych i od wynagrodzeń będą o około 75 miliardów dolarów (czyli 2 proc.) wyższe niż szacowano w lutym. W ujęciu netto, pozostałe źródła dochodów mają być o około 25 miliardów dolarów (czyli 4 proc.) niższe od prognoz bazowych z lutego.