Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania Narodowy Bank Polski podejmuje na rynku złota i jaką zajmuje pozycję?
  • Jaka jest aktualna dynamika przepływów kapitałowych w funduszach ETF inwestujących w złoto?
  • Co motywuje obecne zakupy złota przez inwestorów i instytucje finansowe?
  • Jakie kluczowe zależności i zmiany kształtują aktualny rynek złota?

Podczas gdy dane z amerykańskiej gospodarki tradycyjnie powinny uderzać w ceny kruszcu, złoto utrzymuje stabilne poziomy, wspierane przez zakupy banków centralnych oraz nagły powrót funduszy ETF na początku kwietnia.

NBP – globalny lider rynku złota

Jak zauważa Łukasz Wydra, analityk Cashify Gold, dane za pierwszy kwartał 2026 roku stawiają Polskę w roli globalnego lidera rynku złota. – W lutym Narodowy Bank Polski kupił 20 ton kruszcu. Polskie zakupy stanowiły w tym czasie niemal 75 proc. wszystkich transakcji dokonanych przez banki centralne na całym świecie. Wyprzedziliśmy pod tym względem takie potęgi jak Chiny czy Indie – podkreśla. Obecnie w rezerwach NBP znajduje się już 570 ton złota, co plasuje Polskę na 12. miejscu na świecie. Nasze rezerwy przewyższają te, które posiada Europejski Bank Centralny. Choć najnowsze statystyki z marca pokazują spadek wartości rezerw o 15 mld USD, to, jak tłumaczy Łukasz Wydra, nie ma to nic wspólnego z wyprzedawaniem majątku. Złoto na giełdach w marcu było nieco tańsze, a dolar silniejszy, co sprawiło, że księgowa wartość naszych oszczędności chwilowo zmalała.

Czytaj więcej

Złoto staniało w czasie wojny. Jak to wpłynie na plany NBP?

Z inicjatywy prezesa NBP Adama Glapińskiego zarząd Narodowego Banku Polskiego podjął decyzję o dalszym zwiększeniu rezerw złota do poziomu 700 ton. Dzięki temu Polska znajdzie się w elitarnej dziesiątce państw o największych zasobach złota na świecie. Skala i tempo zakupów będą zależały od uwarunkowań rynkowych.

40 tys. ton złota w bankach centralnych i MFW

Złoto odgrywało ważną rolę w międzynarodowym systemie monetarnym w okresie Bretton Woods, od 1945 do 1970 roku, jego rola znacznie zmalała po załamaniu się systemu kursów stałych, którego podstawą był dolar amerykański, w 1971 roku. Globalne zasoby złota w bankach centralnych spadły w ujęciu wolumenowym między 1971 a 2000 rokiem o około 10 proc., podczas gdy rezerwy w walutach obcych wzrosły pięciokrotnie w dolarach. Wartość zasobów złota banków centralnych w globalnym PKB wzrosła w ciągu ostatniego ćwierćwiecza, osiągając 2,5 proc. na koniec 2024 roku.

Złoto stanowi około 17 proc. wszystkich światowych rezerw walutowych. Według danych MFW, łączna wartość złota w posiadaniu banków centralnych oraz MFW wynosiła około 40 000 ton, co stanowi około 20 proc. światowych zasobów złota raportowanych przez World Gold Council (Światową Radę Złota). Największe rezerwy utrzymują Stany Zjednoczone (8133 tony), Niemcy (3350 ton), Włochy (2451 ton), Francja (2437 ton) i Rosja (2326 ton).

Pomimo spowolnienia w stosunku do zawrotnego tempa z 2025 r., banki centralne Azji Środkowej i Wschodniej oraz Europy kontynuują zakupy netto, a na czele na początku 2026 r. znajdują się Polska i Uzbekistan. Złoto stanowi obecnie około 88 proc. całkowitych rezerw Uzbekistanu.

Fundusze ETF wracają do gry

Tylko w pierwszym tygodniu kwietnia fundusze zwiększyły swoje zasoby złota o 21 ton.

Znaczny odpływ kapitału w wysokości 12 mld USD w marcu, największy miesięczny odpływ w historii, zmniejszył o połowę globalny napływ kapitału do fizycznie zabezpieczonych funduszy ETF na złoto w pierwszym kwartale. Przed marcem globalne fundusze ETF na złoto były na dobrej drodze do osiągnięcia najsilniejszego kwartału w historii; niemniej jednak, zmienny początek roku nadal oznaczał siódmy z rzędu kwartał napływu netto.

W marcu aktywa odnotowały największy miesięczny spadek od września 2022 r., ale nadal wzrosły o 62 tony w porównaniu z pierwszym kwartałem. Pomimo spadku cen złota, globalne fundusze ETF na złoto zakończyły kwartał z aktywami w zarządzaniu na poziomie 606 mld USD, co stanowi wzrost o 9 proc. w porównaniu z rokiem fiskalnym 2025. Co istotne, Azja odnotowała największy kwartalny napływ kapitału w historii, a dodatnie przepływy w marcu pomogły zrównoważyć osłabienie w innych regionach.

Jak podkreśla Łukasz Wydra, powrót kapitału do funduszy ETF przy jednoczesnych zakupach banków centralnych to rzadki sygnał zgrania się dwóch największych sił rynkowych. Rynek przestał reagować na dobre dane z USA, które zazwyczaj spychały cenę złota w dół. – Dziś, mimo silnego dolara, kruszec stabilnie trzyma się powyżej kluczowych poziomów, co sugeruje, że inwestorzy boją się już nie kryzysu, a trwale rosnących kosztów życia i energii w Europie – zauważa analityk.

Czytaj więcej

ETF na złoto od TFI PZU niebawem trafi do obrotu

Spadające wskaźniki zmienności VIX i MOVE otworzyły przestrzeń do dużych zakupów bez wywoływania paniki cenowej. – Skoro fundusze inwestycyjne zaczęły w kwietniu gwałtownie nadrabiać zaległości, wchodzimy w fazę, w której złoto zyskuje na wartości nie dlatego, że świat się wali, ale dlatego, że pieniądz traci swoją realną siłę nabywczą. W praktyce oznacza to, że rynek przestał czekać na głębokie korekty, a obecne poziomy cenowe stają się dla globalnego kapitału naturalnym punktem wejścia przed kolejnym etapem hossy – podsumowuje Łukasz Wydra.