Goldman Sachs skorygował swoją prognozę cen złota na koniec roku z 5400 do 4900 dolarów za uncję. Złoto nadal będzie zyskiwać na wartości w drugiej połowie roku, choć w mniejszym stopniu niż wcześniej zakładano – tłumaczyli Bloombergowi analitycy Lina Thomas i Daan Struyven.

„Nasze prognozy dotyczące ceny złota pozostają strukturalnie konstruktywne, ale taktycznie ostrożne, z ryzykiem spadku w krótkim terminie i ryzykiem wzrostu w średnim terminie” – napisali.

Jeden z największych banków inwestycyjnych na świecie był jednym z najbardziej optymistycznych w stosunku do cen złota w ostatnich latach. Wśród serii pozytywnych ocen, bank pod koniec 2024 roku zalecił inwestorom „zdecydowanie na złoto”, trafnie przewidując znaczną hossę.

Tymczasem złoto borykało się z problemami w ostatnich miesiącach, ponieważ wojna na Bliskim Wschodzie początkowo podniosła ceny energii, wzmacniając oczekiwania na zaostrzenie polityki pieniężnej. W tym tygodniu, podczas gdy Rezerwa Federalna zdecydowała się utrzymać stopy procentowe bez zmian, decydenci dodatkowo zasygnalizowali rosnące poparcie dla podwyżek w tym roku. Jednocześnie nowy prezes Rezerwy Federalnej, Kevin Warsh, obiecał przywrócić stabilność cen.

Obniżenie perspektyw dla cen złota było spowodowane więc niższą prognozą napływu środków do funduszy ETF zabezpieczonych złotem po tym, jak ekonomiści banku przesunęli oczekiwania na obniżki stóp procentowych w USA na czerwiec i grudzień przyszłego roku. Wcześniej obniżek stóp procentowych spodziewano się w grudniu 2026 r. i marcu 2027 r.

Do tego analitycy mają obecnie już mniejsze obawy dotyczące niezależności banku centralnego, biorąc pod uwagę „zaskakująco jastrzębie” pierwsze posiedzenie Fed pod przewodnictwem Warsha. Warsh został mianowany przez prezydenta Donalda Trumpa, który awansował go po wielokrotnych krytykach swojego poprzednika za niewystarczające obniżki stóp procentowych.Goldman Sachs ma też gorszy scenariusz dla złota

Czytaj więcej

Bank Światowy ostrzega przed spadkiem cen złota

Goldman Sachs ma też gorszy scenariusz dla złota

Jeśli Fed miałby podnieść stopy procentowe, „popyt na złoto jako zabezpieczenie polityki makroekonomicznej mógłby się bardziej trwale zmniejszyć”, a ceny na koniec roku wyniosłyby 4400 dolarów, twierdzą analitycy.

Niektórzy dyrektorzy Goldman Sachs już sygnalizowali, że Fed może być zmuszony podnieść stopy procentowe już we wrześniu, jeśli inflacja utrzyma się na wysokim poziomie, powiedział Rob Kaplan, wiceprezes Goldman Sachs i były prezes Fed w Dallas, w wywiadzie dla Bloomberg Television.

Analitycy dodali jednak, że nadal istnieją pewne czynniki sprzyjające wzrostowi złota, w tym zakupy dokonywane przez banki centralne.

Złoto ostatnio notowane było poniżej 4135 dolarów za uncję, co oznacza trzeci tygodniowy spadek. Po wzroście do rekordowego poziomu nieco poniżej 5600 dolarów za uncję pod koniec stycznia, ceny w maju ograniczyły trzeci z rzędu miesięczny spadek.

Czytaj więcej

45 proc. banków centralnych planuje kupić złoto w ciągu najbliższych 12 miesięcy

JPMorgan wierzy w 5000 dolarów za uncję złota

Przed Goldman Sachs również JPMorgan obniżył swoją prognozę dla cen złota na 2026 rok, jednak jest ona dużo bardziej optymistyczna. Holding finansowy obniżył prognozę na 2026 rok z 5708 do 5243 dolarów za uncję złota. Nadal sugeruje, że ​​cena złota osiągnie 5000 dolarów za uncję w czwartym kwartale.

JPMorgan uważa, że choć rosnące stopy procentowe mogą sprawić, że złoto stanie się mniej atrakcyjnym aktywem, to długoterminowe czynniki napędzające popyt wciąż istnieją. Czynniki te obejmują wyższą inflację i towarzyszący jej spadek siły nabywczej; utrzymujący się deficyt budżetowy USA i rosnące zadłużenie; utrzymujące się napięcia geopolityczne, które mogą sprzyjać zmniejszeniu popytu na amerykański dług; oraz „nieprzewidywalność polityki USA”.