Na rynku pojawili się więc Matejko, Łempicka, najlepsze prace Fangora. A wszystko to w czasie pandemii, gdy wszędzie słychać narzekania na kryzys, spadek dochodów, mały ruch w sklepach, wszechogarniający strach o przyszłość.
Nie brakuje też chętnych do inwestowania w złoto. Tegorocznym hitem, biorąc pod uwagę wzrost notowań, jest srebro. Ludzie chętnie kupują klasyczne samochody i zegarki ze szwajcarskich wytwórni. Nie przestają inwestować w nieruchomości. Dotąd trzymali oszczędności przede wszystkim w bankach. Teraz szukają alternatywy dla lokat, których oprocentowanie spadło praktycznie do zera. A właściwie jest ujemne po uwzględnieniu inflacji oraz podatku od zysków kapitałowych.