W minionym tygodniu WIG naruszył poziom 134 000 pkt, pogłębiając tym samym dołek trwającej od 15 czerwca korekty. Jej rozmiar, licząc od sesyjnych maksimum do minimum, wynosi 5,3 proc. Liczba ta mieści się w kategoriach łagodnej korekty. Warto jednak zauważyć, że w piątek po południu notowania indeksu balansowały na linii średniej kroczącej z 50 sesji, a więc na ważnym krótkoterminowym wsparciu. Trwająca hossa pokazuje, że jeśli ta bariera została przełamana, to korekta WIG-u zazwyczaj sięgała umownej granicy hossy, czyli średniej z 200 sesji. Obecnie ta średnia przebiega na poziomie 121 000 pkt, co oznacza, że skala spadku, licząc od ATH, mogłaby sięgnąć nawet 14 proc.