Inwestor strategiczny Mostostalu Warszawa, hiszpańska Acciona (ma 62,1 proc. akcji) oraz akcjonariusze mniejszościowi pod wodzą OFE PZU „Złota Jesień” (19,1 proc.) nie porozumieli się w sprawie warunków ratunkowej emisji akcji. Accionie nie udało się przeforsować emisji z wyłączeniem prawa poboru – Hiszpanie nie dysponowali stosowną większością. Poparcia nie uzyskała żadna z licznie proponowanych – również przez OFE PZU – opcji.
Czytaj więcej
Ani główny akcjonariusz, ani banki, nie chcą już pożyczać spółce pieniędzy. Finansową lukę można zasypać tylko emisją akcji, ale Acciona chce zgody...
Główny akcjonariusz Mostostalu Warszawa chce emisji akcji tylko na swoich warunkach
Hiszpanie w oświadczeniu powtórzyli swoje stanowisko: chcą brać udział w dokapitalizowaniu spółki, ale emisja akcji to dla nich obowiązek ogłoszenia wezwania do sprzedaży wszystkich papierów.
Kurs otwarcia w poniedziałek to 3,67 zł, a średni z 6 miesięcy, determinujący cenę w wezwaniu to ok. 6 zł. Dla Acciony to ryzyko, że inwestorzy obejmujący nowe akcje skorzystaliby z arbitrażu. Acciona uważa, że już wartość nominalna – 1 zł – nie odzwierciedla wartości Mostostalu. Hiszpanie zwrócili się do Komisji Nadzoru Finansowego o zgodę na ustawowy wyjątek, czyli możliwość ogłoszenia wezwania po cenie odpowiadającej wartości godziwej oszacowanej przez biegłego. Wówczas objęliby nową emisję po 1 zł i ogłosili wezwanie, na które nikt nie odpowie.
„Grupa Acciona obecnie nie jest w stanie przeprowadzić podwyższenia kapitału, ponieważ obowiązujące regulacje tworzą stan nierównowagi i nierówności w traktowaniu akcjonariuszy. Dalszy postęp w tej sprawie zależy od pozytywnej decyzji KNF oraz uznania przez akcjonariuszy mniejszościowych rzeczywistej wartości rynkowej spółki i wykazania przez nich rzeczywistej gotowości do sprawiedliwego wniesienia wkładu w zapewnienie ciągłości finansowej spółki. Bez tego w najbliższej przyszłości skuteczne dokapitalizowanie Mostostalu nie będzie możliwe. W rezultacie spółka będzie zmuszona rozważyć scenariusze restrukturyzacji, upadłości lub likwidacji, co byłoby niekorzystne dla wszystkich akcjonariuszy” – napisała Acciona w oświadczeniu.
KNF dotychczas nie podjęła decyzji w sprawie zgody na odstępstwo. W połowie czerwca rzecznik urzędu, pytany o orientacyjny czas, mówił „Parkietowi”, że nie antycypuje decyzji KNF odnośnie do timingu. Kwestia musi stanąć na posiedzeniu komisji.
Nie jest to prosta formalność. Wnioskujący muszą wykazać, że znaczne pogorszenie sytuacji finansowej spółki było efektem zdarzeń lub okoliczności, których nie można było przewidzieć. Zarząd tłumaczy problemy z kilkoma kontraktami właśnie czynnikami zewnętrznymi.
Czytaj więcej
Nawet, jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie wygaśnie i Cieśnina Ormuz zostanie otwarta, powrót do przetwórstwa ropy na poziomie sprzed wybuchu wojny...
Mostostal Warszawa nie ma żadnych alternatywnych źródeł finansowania
Zegar tyka. „Zgodnie z aktualnymi prognozami sporządzonymi przez zarząd, od lipca konieczne będzie pozyskanie dodatkowego finansowania w wysokości 425-570 mln zł, aby umożliwić spółce kontynuację działalności” – przypomniała w oświadczeniu Acciona.
W czerwcu zarząd informował o takiej luce podkreślając, że Mostostal nie ma szans na jakiekolwiek alternatywne finansowanie. 10 instytucji odmówiło nowych pieniędzy, ponadto część z instytucji współpracujących z firmą zamraża lub ogranicza finansowanie. Na kapitał obrotowy i bieżącą działalność potrzeba 100-115 mln zł, na zabezpieczenie ryzyka gwarancyjnego 100-240 mln zł, na spłatę kredytu Acciony związanego z realizacją projektu Porąbka-Żar 109 mln zł, a na dokapitalizowanie 100 mln zł.