Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego japońscy decydenci zrezygnowali z obrony kursu jena poprzez interwencje walutowe.
- Jaką rolę w umocnieniu krajowej waluty ma odegrać Rządowy Fundusz Inwestycji Emerytalnych.
- Na czym polega nowa strategia rządu, która ma zwiększyć popyt na aktywa w jenach.
- Dlaczego zmiana alokacji aktywów może być skuteczniejsza od tradycyjnych podwyżek stóp procentowych.
Japoński jen był w tym roku mocno osłabiony, osiągając 1 lipca nowy 40-letni poziom najniższy na poziomie 162,84 wobec dolara amerykańskiego. – Co ciekawe, pomimo wydania ponad 70 mld USD (około 5,8 proc. z 1,31 bln USD rezerw walutowych Banku Japonii) na interwencję między końcem kwietnia a początkiem maja w celu obrony rzekomej „linii na piasku” na poziomie 160, japońscy decydenci ostatecznie zrezygnowali z tej obrony – pisze Roberto Mialich, strateg FX w UniCredit. Przypomina, że strefa 162, od której rozpoczęła się masowa interwencja w lipcu 2024 r., również została później porzucona. Władze japońskie ponownie powstrzymały się od podjęcia konkretnych działań, poza powtórzeniem standardowych uwag, że należy unikać nadmiernej zmienności i jednokierunkowych wahań kursów walut. Japoński rząd ostrzegł, że Bank Japonii będzie gotowy do reakcji, nawet we współpracy z Fed. Jednak Departament Skarbu USA odrzucił tę możliwość.
Japonia zwiększy wydatki publiczne w celu pobudzenia wzrostu gospodarczego?
10 lipca japońska minister finansów Satsuki Katayama ogłosiła propozycję zwiększenia popytu krajowego na obligacje denominowane w JPY kosztem aktywów zagranicznych. Ogłoszenie to wpłynęło już na rynek walutowy i japoński rynek obligacji rządowych, co widać na wykresie: kurs USD/JPY spadł do 161,29, a następnie ustabilizował się na poziomie około 162 w środę w następstwie nowych napięć na Bliskim Wschodzie, podczas gdy rentowność 10-letniego JGB spadła do 2,73 proc. z poprzedniego 30-letniego maksimum na poziomie 2,88 proc. i wynosi w środę rano około 2,78 proc.
Katayama powiedziała, że rząd dąży do ukierunkowania ogromnych państwowych funduszy emerytalnych w kraju, aby „znacznie” zwiększyć zasoby aktywów krajowych, zwiększając oczekiwania rynku, że miliardy w walutach obcych, głównie dolarach amerykańskich, mogłyby zostać ponownie skierowane na rynki japońskie.
Czytaj więcej
Japonia utrzymuje groźbę interwencji na jenie i twierdzi, że jest w bliskim kontakcie z USA w kwestiach walutowych. A spekulanci zbudowali drugą co...
- Uznanie funduszy emerytalnych za centralny element tej strategii sugeruje, że premier Sanae Takaichi zamierza zwiększyć wydatki publiczne w celu pobudzenia wzrostu gospodarczego. Strategia ta wymagałaby dodatkowego długoterminowego zaciągania pożyczek, głównie poprzez emisję nowych, ultradługich długów rządowych w celu sfinansowania długoterminowych wydatków publicznych i inwestycji, co zwiększałoby ryzyko wyższej inflacji. Jeśli BoJ ograniczy dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej, może to również obniżyć realną wartość japońskiego długu publicznego i utrzymać realne stopy procentowe na niskim poziomie, wspierając wzrost gospodarczy – podkreśla.
Strategia lepsza dla jena niż jastrzębia retoryka walutowa, interwencje BoJ czy podwyżki stóp
Wszelkie zmiany w strategii portfela byłyby stopniowe, ale odbiłyby się echem na rynkach. Perspektywa wycofania się GPIF z inwestycji w obligacje/papiery wartościowe w walutach obcych i skierowania większej ilości środków w obligacje denominowane w JPY oraz inne aktywa krajowe mogłaby z czasem stanowić punkt zwrotny dla rynków japońskich i JPY, zwłaszcza jeśli takie zachowanie zostanie powtórzone przez inne japońskie prywatne fundusze emerytalne.
Co istotne, w swoim przeglądzie inwestycyjnym z 2020 roku GPIF zwiększył alokację obligacji zagranicznych o 10 proc. i zmniejszył alokację obligacji krajowych o tę samą wartość, mimo że w tamtym czasie pandemia COVID-19 była jeszcze na początku.
GPIF obecnie rozdziela aktywa krajowe i zagraniczne w proporcji 50/50, a powrót do normy sprzed pandemii, bliższej 60/40, wiązałby się z dużymi przepływami kupna jenów.
– Naszym zdaniem, zwiększony popyt na aktywa denominowane w jenach japońskich kosztem aktywów zagranicznych może mieć bardziej intensywny i strukturalny pozytywny wpływ na jena niż jastrzębia retoryka walutowa, jednorazowa interwencja Banku Japonii czy kolejne podwyżki stóp procentowych. Oczekuje się, że obecny plan rządu, obejmujący wszystkie te propozycje, zostanie zatwierdzony przez japoński parlament do 21 lipca – podsumowuje strateg UniCredit.