Gdańska spółka Esotiq&Henderson (E&H), zajmująca się sprzedażą bielizny, rozszerza asortyment. Nie rezygnuje z żadnej z marek. Szuka franczyzobiorców w mniejszych miejscowościach, pilnuje kosztów i liczy na dobry IV kwartał – poinformowały w czwartek Diana Okular oraz Sylwia Nieckarz, tworzące zarząd firmy.
– W kolejnych okresach zobaczycie państwo efekty nowego formatu salonu mikro – który jest zaprojektowany pod kątem mniejszych miast – powiedziała Diana Okular, członkini zarządu E&H. Pytana o formułę i warunki, jakie spółka proponuje franczyzobiorcom, nie podała szczegółów, zasłaniając się dobrem spółki.
Gdańska firma z jednej strony chce otwierać nowe sklepy franczyzowe, z drugiej zamyka nierentowne. Szuka też oszczędności, czego efekty mają być widoczne w przyszłym roku.
Menedżerki pytane o cele na kolejne kwartały, ale także na kolejne trzy–pięć lat, wskazały, że plan zakłada wzrost przychodów oraz utrzymanie lub wzrost marży brutto na sprzedaży.
W I połowie tego roku Grupa E&H zanotowała 94,2 mln zł zysku brutto na sprzedaży, a marża brutto wyniosła 69,5 proc. Z kolei w samym II kw. marża była wyższa i wyniosła 72,5 proc. Spółka tłumaczy ten wzrost „skuteczną strategią sprzedaży”.