W ubiegłym miesiącu największą dynamiką wzrostu sprzedaży mogło poszczycić się LPP, największy w Polsce detalista odzieżowy. Skonsolidowane przychody spółki ze sprzedaży we wrześniu były wyższe od zeszłorocznego wyniku o 42 proc. i wyniosły 278 mln zł. – Taki wzrost jest niewątpliwie dobrą informacją, jednakże sprzedaż realizowana była przy 63 proc. marży brutto, o 2 pkt proc. niższej niż przed rokiem – zaznacza Marcin Stebakow, p.o. dyrektora Biura Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego w DM BPS.

Narastająco od stycznia do września wartość sprzedaży LPP wyniosła 2,26 mld zł. Rok wcześniej było to o 32 proc. mniej. Dalszym wzrostom może pomóc rozszerzanie oferty. Spółka zapowiada, że od marca przyszłego roku będzie otwierać w Polsce sklepy nowej marki z odzieżą i akcesoriami przeznaczonymi dla młodych dziewcząt. Planowane tempo przyrostu powierzchni handlowej ma utrzymać się na poziomie ok. 25–30 proc. Spółka zamierza położyć duży nacisk na rynek rosyjski, powtarzając w ten sposób rozwój sieci realizowany w roku bieżącym.

Buty rozchodzą się dobrze

NG2, handlujący butami marek CCC i Boti, we wrześniu zwiększył wartość sprzedaży o 30,3 proc., do 133,7 mln zł. Od stycznia do września wynik ten wzrósł o 21,3 proc., do 881,9 mln zł. Stebakow uważa, że mogły za to odpowiadać wyprzedaże realizowane przy niższej marży. Jego zdaniem za część wrześniowej sprzedaży mógł też odpowiadać nowy asortyment z tegorocznej kolekcji jesień–zima, jednak odpowiedź na to pytanie poznamy podczas publikacji wyników finansowych za III kwartał.

Analityk podkreśla, że w wynikach widać systematyczny spadek udziału kanału hurtowego na rzecz sprzedaży detalicznej realizowanej w placówkach własnych. Aktualnie stosunek detal/hurt kształtuje się na poziomie 95,4 proc. do 4,6 proc.

Intersport wraca do gry

Handlujący odzieżą i sprzętem sportowym Intersport zaczyna wychodzić z dołka. Wrześniowa sprzedaż przyniosła mu 15,2 mln zł przychodów, o 22 proc. więcej niż rok wcześniej. W każdym miesiącu tego roku spółka poprawiała wyniki. Od stycznia do września wartość sprzedaży Intersportu wyniosła 175,3 mln zł. To o 24,3 proc. więcej niż przed rokiem.

Zdaniem Adama Kaptura, analityka DM Millennium, spółce w tym roku z pewnością pomogło Euro 2012. – W czerwcu Intersport wypracował 29,3 mln zł przychodów, czyli niemal podwoił wynik z analogicznego miesiąca ubiegłego roku. Jednak obecna dynamika wzrostu sprzedaży pokazuje, że nawet bez tego czynnika firma dobrze sobie radzi – mówi Kaptur. Zaznacza jednak, że duża dynamika przychodów może być po części efektem niskiej zeszłorocznej bazy. Spółka argumentowała wtedy, że głównym czynnikiem mającym wpływ na słabą sprzedaż była niekorzystna pogoda – brak zimy i chłodne lato.

Co może wpływać na wyniki Intersportu? – To importer, a wysokość czynszów jest uzależniona od kursu euro, więc głównym czynnikiem zagrożenia pozostaje ewentualne osłabienie złotego – uważa Kaptur.

maciej.rudke@parkiet.com