Przy dość sennej atmosferze zeszłego tygodnia dobiegł końca pierwszy etap gry giełdowej, którą zorganizowaliśmy wraz z partnerami. Za kilka dni odbędzie się finał, w którym zmierzy się najlepsza dziesiątka inwestorów.

Spokojny finisz w grze

Pierwszy etap gry giełdowej, w którym inwestorzy mieli do dyspozycji akcje z WIG20 i mWIG40, trwał cztery poprzednie tygodnie. W ostatnim zmienność na krajowym rynku była niska, a i wyniki uczestników gry giełdowej wskazują, że do finiszu podeszli dość ostrożnie, starając się zachować dorobek z poprzednich tygodni. WIG20 w ubiegłym tygodniu lekko stracił (0,19 proc.) i był to dla niego drugi z kolei tydzień pod kreską, natomiast mWIG40 spadł o 3 proc., przerywając serię wzrostowych tygodni. Atmosfera na innych rynkach też była dość wyważona. Z jednej strony opadł nieco optymizm związany ze spadkiem oczekiwań wobec podwyżek stóp procentowych, a z drugiej pojawiały się obawy o perspektywy gospodarcze. Był to także czas wyczekiwania na posiedzenia banków centralnych w Stanach Zjednoczonych oraz EBC, które zaplanowano na ten tydzień. Na krajowym rynku głównym wydarzeniem było posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, choć nie oczekiwano zmian stóp procentowych. Na decyzję RPP znów trzeba było długo czekać, jednak – jak spodziewali się analitycy – było to trzecie z rzędu posiedzenie, na którym stopy pozostawiono na dotychczasowych poziomach.

Mimo marazmu na GPW szerokie grono zawodników nie pozostawiło swoich portfeli losowi i podkręciło rywalizację. W ostatnim tygodniu zmagań w ramach pierwszego etapu gry giełdowej „Parkietu” na pierwszym miejscu finiszował gracz „JPMFS”, który zdołał wypracować ponad 10-proc. stopę zwrotu. Na pozycji drugiej uplasował się „szybkistykacz420” z zyskiem 9,1 proc. Taki sam wynik (z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku) osiągnęło jeszcze dwóch uczestników, ale warunkiem udziału w rankingu tygodniowym jest wykonanie minimum jednej transakcji i spełnił go tylko „zdomumakler”. Nagrodą główną za I miejsce w rankingu tygodniowym jest e-hulajnoga Xiaomi Mijia Electric, a dwaj kolejni gracze otrzymają konsole do gier wideo Xbox Series S.

Czas wyłonić mistrza inwestycji

Parkiet Challenge to nie tylko rywalizacja, ale też okazja do poszerzenia wiedzy i zdobycie doświadczenia – w ciągu ostatnich kilku tygodni na naszych łamach, a także na kanale na YouTubie razem z ekspertami publikowaliśmy szereg materiałów edukacyjnych, poruszając cały przekrój tematów inwestycyjnych. Sama gra się jednak nie kończy – teraz czas na finał, do którego kwalifikuje się najlepsza dziesiątka. Jak wygląda czołówka? Zwycięzcą pierwszego etapu Parkiet Challenge jest uczestnik grający pod nazwą „parkietfinansowy.pl”. Ogółem wypracował 26,5-proc. stopę zwrotu. Na miejscu drugim znalazł się „GrubyLong” z wynikiem 23,54 proc. Podium zamyka „Harry”, który powiększył kapitał o 23,48 proc. Przypominamy, że pierwsza dziesiątka do finału wchodzi z wcześniej osiągniętym dorobkiem.

Wszystkie nasze artykuły o Parkiet Challenge: parkiet.com/gra-gieldowa

Najlepsi zawodnicy w cztery tygodnie zarobili po ponad 20 proc. W czołówce jest też bardzo ciasno – różnice nieraz nie przekraczają nawet 1 pkt proc., dlatego wielki finał, zaplanowany na 19 grudnia w siedzibie GPW, zapowiada się niezwykle interesująco.

Podczas finałowej rozgrywki uczestnicy będą handlowali kontraktami terminowymi notowanymi na GPW.

Pochodne ostatecznie wyłonią zwycięzcę tegorocznej edycji Parkiet Challenge.

Opinia partnera: Jeszcze za wcześnie na otwieranie szampana

Tomasz Matras dyrektor biura rynku akcji, TFI PZU

W połowie października na GPW rozpoczął się imponujący rajd. Co prawda w ostatnim czasie nieco stracił on swój impet (zapewne część inwestorów postanowiła zrealizować zyski), niemniej pozwolił warszawskim indeksom odrobić sporą część tegorocznych spadków. Koniem pociągowym ostatnich wzrostów były blue chips. Przez dwa miesiące z rzędu (tj. w październiku i w listopadzie) WIG20 osiągnął dwucyfrową dodatnią stopę zwrotu. Tak silny ruch w tym segmencie rynku był wywołany powrotem nad Wisłę inwestorów zagranicznych, którzy po wybuchu wojny w Ukrainie masowo ewakuowali się z naszego regionu. Powrót kapitału do Polski jest pochodną poprawy globalnych nastrojów sentymentu oraz czynników lokalnych. Paliwem dla aktywów ryzykownych na świecie jest ostatnio (chyba przedwczesny) entuzjazm związany z oczekiwanym pivotem banków centralnych. Patrząc lokalnie, na GPW zrobiło się bardzo tanio, co w parze z atrakcyjnością wielu walorów i rosnącym przekonaniem, że konflikt w Ukrainie jednak nie rozleje się na sąsiednie kraje, przyciągnęło inwestorów zagranicznych. Widać też długo wyczekiwane ożywienie na rynku wtórnym – w tym zakończone sukcesem transakcje ABB. Z uwagi na siłę i czas trwania ruchu wzrostowego na GPW (ale też innych światowych giełdach), rodzi się pytanie, czy w tak dobrych nastrojach dotrwamy do końca roku. Jest taka szansa. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że nie zostały jeszcze zażegnane fundamentalne ryzyka dla cen akcji – na czele z oczekiwanym pogorszeniem się kondycji finansowej i wyników spółek. To skłania do ostrożności i wstrzymania się z otwieraniem szampana. PAAN

Opinia partnera: Od tego tygodnia będą zależeć nastroje na wiele kolejnych

Sobiesław Kozłowski dyrektor w Noble Securities

Gra giełdowa wkracza w decydującą rozgrywkę. Z jednej strony ponad 200-punktowy wzrost WIG20 od wygasania wrześniowej serii kontraktów terminowych sprzyja stronie popytowej, choć stabilizacja może maleć wraz ze spadającą liczbą otwartych pozycji na „z-tkach”. Zazwyczaj gro LOP-u maleje między wtorkiem a środą, kiedy kolejna seria ma większą liczbę otwartych pozycji wobec serii zapadającej. Jeżeli tydzień z trzema wiedźmami to mało, to rangę tygodnia fundamentalnie wzmacnia decyzja Fedu dotycząca poziomu stopy procentowej oraz tempa redukcji sumy bilansowej wraz z najnowszymi prognozami makroekonomicznymi dla gospodarki USA. Ponadto saga dotycząca KPO dla Węgier i Polski zdaje się wkraczać w kulminacyjną fazę, w szczególności dla Węgier. Z mniejszych rangą elementów, ale szczególnie ważnych na koniec roku, jest kwestia tarczy podatkowej, czyli potencjalnej sprzedaży stratnych pozycji z opcją ich odkupu w celu budowy tarczy podatkowej na kolejne lata, co zazwyczaj ma większe znaczenie w słabym roku, czyli takim jak wymagający dla długich pozycji 2022 r. O ile koniec listopada i początek grudnia sprzyjały, co do zasady długim pozycjom, to tydzień z trzema wiedźmami i Fedem zapowiada się jako najważniejszy tydzień w kontekście nastrojów rynkowych na najbliższe tygodnie, zarówno dla S&P 500 czy dolara (DXY), ale i rynków wschodzących, w tym WIG20 czy MSCI Poland, ale i złotego. Ponieważ w grudniu są często publikowane strategie na kolejny rok, to w pewnym sensie koniec grudnia pokaże, czego inwestorzy oczekują w kolejnym roku. PAAN

parkiet.com