Reklama

Dobre oceny rynku kapitałowego w Polsce. Ale może być jeszcze lepiej

Bez aktywnej roli państwa rynek kapitałowy w Polsce nie będzie się rozwijał – ocenili uczestnicy sesji inauguracyjnej pierwszego Forum Rynku Finansowego, którego organizatorami są „Rzeczpospolita” i „Parkiet”.
Dobre oceny rynku kapitałowego w Polsce. Ale może być jeszcze lepiej

Foto: Cezary Piwowarski

Czwartkowe Forum Rynku Finansowego odbywające się w gmachu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie zainaugurowała debata „Państwo a rynek kapitałowy – partnerstwo czy napięcie?”.

Czytaj więcej

Domański: budujemy ekosystem rynku kapitałowego, dodatkowe 100 mld zł do 2040 r.

Giełda blisko 10?

Prowadzący debatę Cezary Szymanek, redaktor naczelny „Parkietu” i wicenaczelny „Rzeczpospolitej” poprosił uczestników sesji inauguracyjnej Forum Rynku Finansowego o ocenę relacji państwo–rynek kapitałowy w skali od 1 do 10.

– Państwo mi pomogło – stwierdził Adam Góral, założyciel i prezes zarządu Asseco Poland. I tłumaczył, że to za sprawą państwowych decyzji zaczęło się tworzenie Giełdy Papierów Wartościowych. – Gdyby nie było polskiego rynku kapitałowego, nie zrealizowałbym swojego wielkiego marzenia o biznesie, który dziś zatrudnia 33 tys. pracowników, jest obecny w 60 krajach i jest czołowym europejskim producentem oprogramowania – mówił szef Asseco Poland. – Nigdy niczego złego od rynku kapitałowego nie zaznałem, on mnie wspierał. Zawsze będę jego wielkim promotorem. Należę do tych osób, które są wdzięczne tym wszystkim, którzy trzydzieści pięć lat temu odważyli się budować naszą giełdę. Za szansę, którą mi dała wystawiam ocenę 10 – dodał.

Stwierdził też jednak, że to nie znaczy, że nie należy szukać słabości naszego rynku kapitałowego, które na pewno są, bo ich naprawa daje szansę na jego dalsze doskonalenie, wskazuje też, w którym kierunku powinniśmy iść.

Reklama
Reklama

– Zaczynałem mając 1600 zł. To były pieniądze, które nam zostały z wesela. Dzisiaj moja spółka ma trochę więcej kapitału, pozyskanego głównie na rynku kapitałowym. Zaledwie parę dni temu zrobiliśmy emisję obligacji na 600 mln zł – mówił Piotr Krupa, prezes zarządu Grupy KRUK. Stwierdził, że jest naprawiaczem, że szuka problemów, które można rozwiązać lepiej, mimo to dobrze ocenia polski rynek kapitałowy. – Porządna dziewiątka za ten stworzony 35 lat temu system. I trzymajmy się tego – dodał.

Jacek Jastrzębski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego przyznał, że funkcjonowanie w reżimie rynku kapitałowego oznacza wejście w pewien gorset regulacji, które stanowią dodatkowe ograniczenie dla działania spółki. – Jeżeli jednak spółka wie po co idzie na giełdę i potrafi funkcjonować w formule spółki publicznej, radzi sobie z tym gorsetem regulacji, to w pewnym sensie przekuwa go w tarczę, nosi jak zbroję – przekonywał szef KNF.

Przekonywał, że państwo jest od tego, żeby dostarczyć infrastrukturę i prawidłowe funkcjonowanie tej infrastruktury, która pozwala spółce funkcjonować w formie spółki publicznej. – Nie mogę współpracy strony państwowej z rynkiem kapitałowym ocenić na 10, bo to by wskazywało, że nie ma tu przestrzeni do poprawy. Wskazałbym więc jakąś niższą cyfrę. Jeżeli jednak słyszymy od prezesów spółek, które obrały tę ścieżkę bycia spółką publiczną świadomie i przez dekady z sukcesami na tej ścieżce funkcjonują, to znaczy, że to działa – mówił Jacek Jastrzębski.

Czytaj więcej

Minister Dariusz Klimczak: Procedury nie mogą blokować inwestycji

Bardzo dobry rok giełdy

Ale czy to, że niektóre spółki schodzą z giełdy, że jest mało debiutów, to naturalny etap rozwoju naszego rynku kapitałowego – dopytywał Cezary Szymanek.

– Mamy za sobą bardzo dobry rok – stwierdził Tomasz Bardziłowski, prezes zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Zwrócił uwagę, że WIG20 przez wiele lat stał w miejscu, ale ostatnie dwa lata to moment, kiedy wszystko ruszyło do góry. – Może także dlatego, że lepiej wytyczamy kierunki – mówił szef GPW. Zauważył, że Giełda Papierów Wartościowych jest dobrze oceniana, o czym świadczą dość dobre ratingi, zeszłoroczne okładki prasowe, wreszcie opinie inwestorów, no i wzrosty notowań. – Teraz oczywiście mamy zmienność, musimy więc przede wszystkim dbać o odporność, żeby w tej zmienności ona nas nie przytłoczyła – stwierdził Tomasz Bardziłowski.

Reklama
Reklama

Zdaniem Remigiusza Paszkiewicza, prezesa zarządu KGHM, dobrze zbudowany i rozwinięty rynek kapitałowy, który mamy w Polsce, jest tylko frontem, za którym, lekko z tyłu, stoją żywe organizmy gospodarcze, firmy, które jako spółki publiczne, muszą spełniać nałożone na nie regulacje. – I tu możemy dyskutować, czy one są nadmierne, czy nie są nadmierne – tłumaczył prezes KGHM. Wśród regulacji, o których należy dyskutować, wymienił system podatkowy, kwestię jego przewidywalności, regulacje środowiskowe, w sferze energetyki, dystrybucji energii elektrycznej, zakupu surowców, zamykania lub otwierania pewnych rynków, co ma też oczywiście związek z sytuacją globalną. Do tego dochodzi aktywny właściciel. – Jesteśmy chyba jedyną firmą w Polsce obciążoną podatkiem od kopalin. W zeszłym roku umówiliśmy się z państwem polskim na jego obniżenie, pod warunkiem, że całą korzyść z tego przeznaczymy na inwestycje rozwojowe. I tego się trzymamy. To jest dobry impuls – stwierdził Remigiusz Paszkiewicz.

Jego zdaniem dobrym impulsem jest też postawienie na obronność, wymuszone sytuacją geopolityczną, oraz local content rozumiany jako wykorzystanie jak najlepiej potencjału, który znajduje się w kraju. – To szansa dla naszego rozwoju gospodarczego – przekonywał prezes KGHM.

– W latach 90., gdy ruszyły procesy prywatyzacyjne, marzyłem o tym, że w którymś momencie poprowadzimy spółki z udziałem Skarbu Państwa na zasadach, na których prowadzone są firmy prywatne – mówił Maciej Trybuchowski, prezes zarządu Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych. – Bo ciągłość zarządzania w firmach jest ogromną wartością. I żal mi wielu prezesów, bardzo wartościowych ludzi, którzy tracą stanowiska, bo następuje zmiana polityczna. Nie wiem, czy się doczekamy takich czasów, ale marzy mi się, żebyśmy się dopracowali takiego systemu – dodał.

W tym momencie o głos poprosił przysłuchujący się debacie Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych. – Dziękuję za te słowa, utożsamiam się z nimi w stu procentach – stwierdził szef resortu aktywów państwowych. – U nas zawsze pokutował model, w którym każdy, kto przychodzi, mówi, że ci, co byli, byli źli. My zaczynamy od zera, pokażemy, jak jest, jak będzie lepiej. Z reguły to się kończyło krótkim epizodem i ponownym zaczynaniem od zera. Marzy mi się, że zbudujemy taki system rzeczy czy system wartości, który będzie ponad polityką – dodał.

Zauważył, że do niedawna to się udawało w kwestii obronności i bezpieczeństwa kraju, które były niejako wyłączone ze sporu politycznego. Tak samo jego zdaniem powinno być w przypadku budowy wartości zasobu państwowego. – Tak jest w modelu norweskim, gdzie ten temat obudowano bezpiecznikami, które powodują, że nie można przy nim za bardzo majstrować, jeżeli są dowożone wyniki. Natomiast oczywiście prawem właściciela jest to, że jeżeli uznaje, że nie jest to realizowane zgodnie z jego intencją, w jego interesie, to dokonuje takich zmian – mówił minister Balczun. Zapewnił, że obecny rząd stara się chronić spółki Skarbu Państwa przed bezpośrednią ingerencją polityczną. – Wydaje mi się, że idziemy w dobrą stronę – stwierdził szef resortu aktywów państwowych.

– Nie obawiałbym się ingerencji państwa w rynek kapitałowy, bo to jest naturalnie wpisane w rolę państwa. To państwo stworzyło giełdę. To państwo stworzyło Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych, czyli infrastrukturę, którą mamy w tej chwili na najwyższym poziomie. Państwo jest z jednej strony regulatorem i nadzorcą, jest współwłaścicielem, właścicielem infrastruktury. To państwo jest też współwłaścicielem spółek notowanych na giełdzie, spółek publicznych. I wreszcie państwo jest emitentem, chociażby emitentem obligacji. I te cztery funkcje państwa muszą znaleźć swój balans, funkcję racjonalnego państwa. Tu nie może więc być konfliktu – przekonywał Maciej Trybuchowski. Dodał, że to, czego by się obawiał, to bezczynność ze strony państwa, pobłażliwa tolerancja i ignorancja, czyli takiego no, działa sobie ten rynek. – Bez roli aktywnej państwa rynek kapitałowy w Polsce się nie będzie rozwijał – stwierdził szef KDPW.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wojciech Balczun: Definicja „local content” w najbliższych tygodniach

Długa lista pomysłów na sukces

Na koniec Cezary Szymanek zapytał o to, co w ciągu najbliższych 2-3 lat powinno się stać, byśmy sobie powiedzieli, że dobrze wykorzystaliśmy szansę.

– Najlepiej, gdyby nie było geopolitycznych turbulencji albo miały one ograniczony wpływ na polską gospodarkę. Bardzo dobrze by też było, gdyby regulacje europejskie dały przestrzeń do rozwoju polskiego rynku kapitałowego, czyli żeby konkurencja pomiędzy rynkami kapitałowymi, która jest naturalna w Europie, dała przestrzeń do rozwoju naszemu rynkowi. Myślę, że potrzebna byłaby też pewna wstrzemięźliwość regulacyjna ze strony regulatora, przede wszystkim europejskiego – wyliczał Maciej Trybuchowski. – No i byłoby wspaniale, gdyby pan minister mógł wstrzyknąć na giełdę jakiś pakiet prywatyzacyjny – dodał ze śmiechem.

– Musimy więcej inwestować. Potrzebujemy więcej krajowego kapitału. Ciągle jest go za mało – mówił Tomasz Bardziłowski. – Dziś on jest w bankach, w innych inwestycjach. A my musimy go skoncentrować tam, gdzie są największe potrzeby, gdzie będzie największy wzrost, inwestycje, innowacje. Jeśli to zrobimy, to mamy szansę przez kolejne lata być na szczycie wszystkich tabelek pokazujących wzrost gospodarczy – przekonywał.

Jacek Jastrzębski mówił o potrzebie dbania o jakość, przewidywalność i egzekwowanie zasad, w jakich funkcjonuje rynek kapitałowy i jego uczestnicy. Piotr Krupa przekonywał, że przedsiębiorcy nie boją się ryzyka. – Boimy się natomiast nieprzewidywalności i nagłych zmian, które trzęsą naszymi łódkami. Ogromną ilość energii poświęcamy tylko na to, żeby je ustabilizować. Ważna jest także jakość regulacji. A tym, co tak naprawdę jest dla nas wszystkich ważne w długim terminie, jest edukacja – wyliczał szef Grupy KRUK.

Reklama
Reklama

– Musimy się nauczyć, jak być mądrze krytyczni w stosunku do siebie. Bo ciągłość naszych firm jest związana z tym, że my ciągle coś naprawiamy, że ciągle nad tym pracujemy – mówił Adam Góral.

Jego zdaniem rządzący powinni nauczyć się mówić o tym, co się udało, o sukcesach. A opozycja powinna przestać pokazywać Polskę jako państwo w ruinie. – To mi się marzy, jeżeli chodzi o nasze państwo – podsumował prezes Asseco Poland.

 

Foto: .

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama