Ten wzrost importu do Chin, w mojej ocenie, jest efektem korekty cen po styczniowych szczytach oraz okresowych zawirowań logistycznych i celnych.

Jesteśmy świadkami rekordowego eksportu złota z USA, z czego znacząca część trafia do Chin. Złoto stało się jednym z najważniejszych towarów eksportowych USA, mimo ceł nałożonych w ubiegłym roku. W dużym stopniu wynika to z napięć geopolitycznych oraz wojny na Bliskim Wschodzie.

Chiny wykorzystują sytuację i skupują złoto bezpośrednio z USA lub za pośrednictwem Szwajcarii. Dodatkowo kwiecień był kolejnym miesiącem zwiększania rezerw złota przez Ludowy Bank Chin – bank kupił 8 ton kruszcu, najwięcej od grudnia 2024 r. Był to również 18. miesiąc z rzędu zwiększania rezerw.

Według najnowszych danych Chiny zaimportowały rekordowe 528 ton srebra w marcu, co jest najwyższym wynikiem od 20 lat. To efekt rosnącego popytu ze strony producentów paneli fotowoltaicznych, a także inwestorów detalicznych, którzy chętnie kupują sztabki i monety. Produkcja paneli fotowoltaicznych pochłania już około 20 proc. rocznej podaży srebra, a większość tej produkcji odbywa się właśnie w Chinach.

Chiny w wyraźny sposób budują strategiczne pozycje w metalach szlachetnych – zarówno na poziomie banku centralnego, jak i sektora prywatnego oraz przemysłowego. Ta determinacja może mieć dalekosiężne konsekwencje dla globalnego rynku metali szlachetnych oraz przyszłego układu sił w światowym systemie finansowym.