Maklerzy z niepokojem patrzą w stronę nadzorcy

Domy maklerskie. Wciąż nie wiadomo, w którą stronę pójdą zalecenia Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie doradztwa w firmach inwestycyjnych.

Publikacja: 19.06.2013 13:00

Izba Domów Maklerskich dowodzona przez Waldemara Markiewicza apeluje, aby KNF uwzględniła ich postul

Izba Domów Maklerskich dowodzona przez Waldemara Markiewicza apeluje, aby KNF uwzględniła ich postulaty, opracowując stanowisko w sprawie doradztwa

Foto: Archiwum

Do końca lipca Komisja Nadzoru Finansowego ma przekazać nowe stanowisko w sprawie doradztwa inwestycyjnego w firmach inwestycyjnych – wynika z ostatnich wypowiedzi przewodniczącego KNF Andrzeja Jakubiaka. Sprawa od dawna budzi bardzo duże emocje, przede wszystkim w środowisku domów maklerskich. Brokerzy wielokrotnie podkreślali, że opracowane w ubiegłym roku stanowisko nadzoru w tej sprawie jest nieadekwatne do rzeczywistości i zabija brokerkę detaliczną.

Informacja czy doradztwo

W marcu ubiegłego roku KNF przedstawiła szereg zachowań, które według nadzorcy mają charakter doradztwa, mimo że są prowadzone przez firmy, które nie mają na to zezwolenia bądź też nie zachowują wszystkich wymogów określony w prawie. Nadzór przeprowadził także szereg kontroli, które miały dać odpowiedź, czy pracownicy domów maklerskich nie wykraczają poza swoje uprawnienia.

– Przypadki, które omówiliśmy i które były przedmiotem naszej analizy, dotyczyły konkretnych sytuacji, kiedy to makler w kontakcie z klientem sugeruje pewne zachowania. Pytanie, czy to już jest doradztwo czy też jeszcze nie. Polskie prawo w tym zakresie mówi, że makler nie jest powołany do rzeczy, które wchodzą w zakres doradztwa – mówił podczas ostatniego walnego Izby Domów Maklerskich Andrzej Jakubiak.

Problem jednak polega na tym, że – jak twierdzą maklerzy – stanowisko przedstawione przez nadzór nie określa wprost, co może makler. Dodatkowo jednak wskazano zachowania, które do tej pory kwalifikowane były jako przekazywanie informacji rynkowych czy też informowanie o produktach będących w ofercie firmy inwestycyjnej, a teraz mogą zostać uznane za doradztwo.

– W praktyce oznacza to, że pracownicy części instytucji nie mogą udzielać informacji bez specjalnego zezwolenia. Mam nadzieję, że nadzór uwzględni nasze apele i stworzy katalog zachowań, który będzie określał, co wolno maklerowi, a co nie – mówi Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich. Część przedstawicieli domów w swoich ocenach idzie jeszcze dalej.

– Przy obecnych wytycznych dochodzi do absurdalnych przypadków. Nasi pracownicy boją się informować klienta np., że w danym dniu będzie nabywał prawo do dywidendy czy też że spółka będzie emitowała akcje. Takich przypadków jest mnóstwo. To może doprowadzić do sytuacji, kiedy kontakt z klientem będzie ograniczony do milczącego przyjęcia zlecenia. Pozbawiamy tym samym naszych klientów wsparcia merytorycznego ze strony profesjonalnie przygotowanych pracowników – mówi jeden z szefów domu maklerskiego.

Będzie katalog zachowań?

Czy uda się wypracować stanowisko, które usatysfakcjonuje obie strony?

Jakubiak zapowiedział ostatnio, że prawdopodobnie zostanie stworzony katalog określający, co jest doradztwem, a co nie.

– Oczywiście wprowadzenie pewnych rygorów zwiększa bezpieczeństwo. Jeżeli jednak pójdziemy za daleko, to może się okazać, że klient nie będzie mógł nawet dostać informacji o tym, co aktualnie dzieje się na rynku – mówi Markiewicz.

[email protected]

Gospodarka
Podatek Belki zostaje, ale wkracza OKI. Nowe oszczędności bez podatku
Gospodarka
Estonia i Polska technologicznymi liderami naszego regionu
Gospodarka
Piotr Bielski, Santander BM: Mocny złoty przybliża nas do obniżek stóp
Gospodarka
Donald Tusk o umowie z Mercosurem: Sprzeciwiamy się. UE reaguje
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Gospodarka
Embarga i sankcje w osiąganiu celów politycznych
Gospodarka
Polska-Austria: Biało-Czerwoni grają o pierwsze punkty na Euro 2024