– Za wcześnie, by mówić o szczegółach, ale powodem takiej strategii jest fakt, że mamy skromną pozycję na konkurencyjnym rynku polskim i zbyt kosztowne byłyby próby osiągnięcia lepszego, bardziej strategicznego statusu – poinformował Thomas Midteide z DnB NOR. – Termin nie jest ustalony, ale ze sprzedażą nie będziemy się spieszyć. Nie mogę dziś powiedzieć konkretnie, kto chce kupić DnB Nord, spodziewamy się jednak zainteresowania wielu banków.
Jak wynika z naszych informacji, doradcą właściciela polskiego banku jest Rotschild.
– Decyzja akcjonariusza nie oznacza jakichkolwiek zmian w bieżącej działalności Banku DnB Nord Polska. Kontynuujemy dotychczasową działalność, pozyskujemy nowych klientów, nic się w tym zakresie nie zmienia – powiedział prezes Bartosz Chytła.
Ubiegłoroczny zysk netto polskiej DnB Nord Polska wyniósł 56,7 mln zł – był najwyższy w jego historii. Rok wcześniej bank miał blisko 80 mln zł straty. Suma bilansowa DnB Nord wyniosła 9,7 mld zł – w ciągu roku zwiększyła się o prawie 2 mld zł. – W tym kontekście odczytujemy opcję sprzedaży udziałów przez norweskiego udziałowca jako możliwość pozyskania nowego, silnego akcjonariusza – komentuje Chytła.
DnB Nord działa na polskim rynku od 2002 roku. Do 2006 roku funkcjonował pod marką Nord LB – wówczas był częścią joint venture DnB NOR i niemieckiego Norddeutsche Landesbank.
Pierwotnie polski bank obsługiwał tylko duże firmy. W tej chwili zajmuje się też klientami detalicznymi, małymi i średnimi przedsiębiorstwami czy samorządami. Ma na terenie Polski 40 oddziałów, sześć centrów bankowości korporacyjnej, jest właścicielem sieci agencji bankowych Monetia (ponad 420 punktów). Zatrudnia ok. tysiąca pracowników.
mjl