Reklama

Polski rynek obligacji wciąż raczkuje

Marcin Petrykowski | Z dyrektorem zarządzającym agencji ratingowej Standard & Poor's w Europie Środkowo-Wschodniej rozmawia Grzegorz Siemionczyk
Polski rynek obligacji wciąż raczkuje

Foto: Archiwum

Jeszcze niedawno przyszłość polskiego rynku kapitałowego rysowała się w jasnych barwach. Warszawa miała się stać środkowoeuropejskim centrum finansowym, czego symbolem miało być przejęcie wiedeńskiej giełdy przez GPW. Tymczasem z przejęcia nici, a na giełdzie panuje marazm po częściowym demontażu OFE. Jaka jest realistyczna ocena potencjału Warszawy?

Ocena perspektyw Warszawy jako centrum kapitałowego regionu może faktycznie wydawać się lekko pesymistyczna, jeśli spojrzymy tylko przez pryzmat niższej obecnie liczby nowych emisji na rynkach akcji i obligacji. Ale na tle regionu stolica pozostaje zdecydowanym liderem rozwoju i zaawansowania rynku kapitałowego. Ogromna w tym zasługa giełdy, która pozostaje wizytówką Warszawy. A to nie jest przecież jedyna instytucja na polskim rynku kapitałowym. Mamy na przykład znaczącą obecność banków inwestycyjnych, sektora zarządzania aktywami, firm prawniczych i doradczych obsługujących operacyjnie z Warszawy coraz szerszą bazę klientów w regionie. Polska staje się też jedną z najlepszych w regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka) lokalizacji dla wyspecjalizowanych centrów outsourcingu procesów biznesowych dla wielu podmiotów międzynarodowych, w tym najlepszych światowych marek branży finansowej. Nie powiedziałbym więc, że Warszawa pogrążyła się w stagnacji, co najwyżej jej rozwój jako centrum kapitałowego i biznesowego regionu podąża nieco innym torem, niż zapowiadało się to jakiś czas temu.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama