Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaki fundamentalny czynnik sprawia, że giełdowe porzekadło „Sprzedaj w maju” traci na aktualności.
  • Które firmy, oprócz technologicznych gigantów, są największymi beneficjentami inwestycji w sztuczną inteligencję.
  • Dlaczego ożywienie gospodarcze ma coraz szerszy zasięg i które rynki oraz sektory mogą na tym zyskać.
  • Co stanowi największe zagrożenie dla obecnej hossy i od czego zależy jej kontynuacja w średnim terminie.

„Sprzedaj w maju i odejdź, ale pamiętaj, żeby wrócić we wrześniu” – to znane giełdowe powiedzenie. – Nie jest ono regułą „market-time”, ale odzwierciedla sezonowość, w której nieproporcjonalnie duża część długoterminowych zysków z akcji historycznie generowana jest między październikiem a kwietniem, podczas gdy miesiące letnie często przynoszą bardziej stonowane wyniki – przypomina Christian Stocker, główny strateg ds. akcji monachijskiego UniCredit. Podkreśla, że ten rok po raz kolejny pokazał, dlaczego sezonowości nigdy nie należy postrzegać jako mechanicznego sygnału transakcyjnego. Akcje kontynuowały wzrosty latem, choć w bardziej umiarkowanym tempie, wspierane przez stabilną aktywność gospodarczą i, co najważniejsze, wyjątkowo dobre wyniki finansowe. – Dla inwestorów powracających z wakacji kluczowe pytanie brzmi zatem nie czy stare przysłowie jest prawdziwe, ale czy fundamenty pod dalsze wzrosty pozostają na swoim miejscu. Naszym zdaniem odpowiedź zależy przede wszystkim od jednego czynnika: zysków spółek – stwierdza Stocker.

Wyniki spółek powyżej oczekiwań

Ostatni sezon wyników finansowych wzmocnił napędzany zyskami charakter obecnej hossy, przy czym spółki w większości regionów osiągają wyniki powyżej oczekiwań, a rewizje zysków nadal rosną. – Szczególnie zachęcająca jest trwająca rewizja w górę konsensusu prognoz zysków na na 2027 rok w szerokich segmentach rynku. Tradycyjnie szacunki zysków na kolejny rok są z czasem rewidowane w dół, a nie w górę. Fakt, że rewizje zmierzają obecnie w przeciwnym kierunku, wyraźnie wskazuje na to, że cykl zysków pozostaje stabilny i nadal wspiera rynki akcji – podkreśla strateg UniCredit.

Czytaj więcej

Inwestorzy stali się spokojniejsi, a na giełdach umacnia się chciwość

W Stanach Zjednoczonych wzrost zysków osiągnął najwyższą dynamikę od od 2021 roku wspierany przez ciągłe inwestycje w sztuczną inteligencję, stabilne wydatki przedsiębiorstw oraz wysoką rentowność w sektorach technologii i energetyki. Europa również zaskoczyła pozytywnie, a oczekiwania dotyczące zysków były systematycznie korygowane w górę przez cały sezon sprawozdawczy. Co ważne, ożywienie gospodarcze ma coraz szerszy zasięg, wykraczając poza sektor energetyczny i obejmując sektor finansowy, przemysłowy, materiałowy i technologiczny. Wzrost europejskiego wskaźnika PMI dla sektora wytwórczego do 52,8 w sierpniu, co wyraźnie wskazuje na ekspansję, dodatkowo wspiera perspektywy poprawy dynamiki zysków w nadchodzących kwartałach.

W przypadku rynków wschodzących siła zysków nadal koncentruje się na Tajwanie i Korei Południowej, gdzie popyt związany ze sztuczną inteligencją nadal napędza znaczące wzrosty oczekiwań dotyczących zysków. Firmy produkujące półprzewodniki i sprzęt nadal są głównymi beneficjentami trwającego cyklu inwestycyjnego w sztuczną inteligencję.

Hiperskalery napędzają cykl inwestycyjny, zyskują dostawcy infrastruktury AI

– Spodziewamy się, że nakłady inwestycyjne związane ze sztuczną inteligencją (AI) pozostaną jednym z najważniejszych czynników napędzających globalny wzrost, popyt i rentowność przedsiębiorstw – przewiduje Christian Stocker. Inwestycje w hiperskalery stale rosną, a wydatki na infrastrukturę AI, przetwarzanie w chmurze i powiązane technologie mają znacząco wzrosnąć w nadchodzących latach. Chociaż to hiperskalery napędzają ten cykl inwestycyjny, najbardziej bezpośrednimi beneficjentami nadal są producenci półprzewodników i inni kluczowi dostawcy infrastruktury AI, co odzwierciedla ich kluczową rolę w umożliwianiu rozbudowy mocy obliczeniowej. Wraz ze wzrostem przychodów z chmury i ciągłym wzrostem produktywności powinno to zapewnić trwały i powszechny impuls dla zysków przedsiębiorstw.

Czytaj więcej

Nowa chińska gorączka technologiczna

– Oczekujemy również dalszego umacniania pozycji lidera na rynku. Podczas gdy spółki technologiczne o dużej kapitalizacji pozostają ważnymi motorami wzrostu zysków, rosnące oczekiwania dotyczące zysków coraz bardziej rozprzestrzeniają się na różne sektory i kapitalizacje rynkowe – uważa strateg UniCredit. Europa jest szczególnie dobrze przygotowana, aby skorzystać z tego trendu, biorąc pod uwagę cykliczny skład sektorowy i silną orientację na spółki przemysłowe. Silne wyniki spółek o małej i średniej kapitalizacji od początku roku odzwierciedlają to pogłębiające się ożywienie zysków. Indeks Russell 2000 wzrósł o około 21 proc. od początku roku, czyli prawie dwukrotnie więcej niż S&P 500, co stanowi namacalny dowód na rosnący udział w hossie na giełdzie. Z perspektywy inwestycyjnej zyski spółek pozostają najważniejszym powodem do utrzymania pozytywnego nastawienia do akcji. Wyceny w niektórych segmentach rynku są niewątpliwie wymagające, ale ciągły wzrost zysków i trwający cykl rewizji w górę stanowią istotne wsparcie.

Potencjał wzrostowy dla globalnych akcji w średnim terminie

Według Christiana Stockera głównym ryzykiem dla tej konstruktywnej perspektywy byłby znaczny wzrost długoterminowych stóp procentowych, szczególnie w USA, choć nie jest to nasz scenariusz bazowy. Wyższe rentowności obligacji prawdopodobnie przełożyłyby się na zacieśnienie warunków finansowych i wyższe stopy dyskontowe, zmniejszając tym samym wsparcie wyceny aktywów ryzykownych. Ponadto inwestorzy powinni mieć na uwadze ryzyko nieoczekiwanych wydarzeń w globalnym krajobrazie sztucznej inteligencji, w tym przełomów technologicznych lub konkurencyjnych ogłoszeń z Chin, które mogłyby zmienić pozycję lidera rynku i wywołać okresy podwyższonej zmienności. – Niemniej jednak, dopóki cykl zysków pozostanie nienaruszony, a oczekiwania konsensusu na rok 2027 będą nadal rosły, a aktywność gospodarcza okaże się odporna, dostrzegamy dalszy potencjał wzrostowy dla globalnych akcji w średnim terminie – podsumowuje Christian Stocker.