Spółce udało się po raz kolejny obniżyć płaconą marżę (do 3,0 proc. ponad WIBOR3M). Mimo emisji o wartości 100 mln zł konieczna była redukcja zapisów. W tym przypadku okres wakacyjny okazał się sprzyjający, ponieważ w ostatnim czasie konkurencyjnych ofert było bardzo niewiele.

O obniżaniu marż oraz zmniejszających się różnicach pomiędzy rentownościami obligacji skarbowych i korporacyjnych pisze i mówi się już od wielu kwartałów i za każdym razem, kiedy wydaje się, że moment przełomowy już nastąpił, pojawia się kolejna seria z delikatnie niższą marżą. Wpływ na niski poziom marż ma również konstrukcja ofert, w których inwestorzy wskazują minimalną akceptowalną marżę z określonego przedziału. Rozwiązanie to, wcześniej stosowane głównie w dużych emisjach instytucjonalnych, stało się powszechne także w ofertach detalicznych. Niewielka siła pojedynczego inwestora oraz silny popyt skłaniają do wyboru najniższej marży, dlatego większość emisji kończy się na dolnej granicy przedziału.

Pewnego rodzaju podłogą dla marż mogą być rentowności obligacji skarbowych, które w ostatnich dniach niebezpiecznie zbliżają się do 6 proc. (10-letnie obligacje skarbowe). Wydaje się, że nie ma już dużej przestrzeni na wzrosty, a spora część analityków postrzega tę sytuację jako okazję inwestycyjną. Jeśli okazałoby się, że rentowności trwale przekroczą 6 proc., to zarówno inwestorzy, jak i emitenci obligacji korporacyjnych będą musieli zrewidować swoje oczekiwania.