Z tego artykułu dowiesz się:
- W jaki sposób Departament Skarbu USA wykorzystuje swoje rezerwy, by interweniować na rynku obligacji.
- Dlaczego rekordowy dług publiczny USA staje się kluczowym wyzwaniem dla stabilności finansowej.
- Kiedy wysokie rentowności obligacji stanowią atrakcyjną okazję, a kiedy sygnał ostrzegawczy dla inwestorów.
- Jakie sygnały z Fedu ukształtują przyszłość stóp procentowych i co łączy je z rozwojem sztucznej inteligencji.
Rentowność amerykańskich obligacji dziesięcioletnich lekko spadła w poniedziałek po południu do 4,7 proc., a papierów trzydziestoletnich zmniejszyła się do 5,2 proc. Umiarkowanie spadały również rentowności długu wielu innych państw. Na przykład, dochodowość japońskich dziesięciolatek spadła poniżej poziomu 2,88 proc., a podobnych polskich obligacji zmniejszyła się do 5,9 proc. Do spadku rentowności przyczyniły się doniesienia CNBC o tym, że Departament Skarbu USA może wykorzystać swoje warte około 950 mld USD Konto Ogólne do skupu obligacji z rynku.
Wzmocnienie interwencji
Scott Bessent, sekretarz skarbu USA, zaskoczył w zeszłym tygodniu rynki, ogłaszając zwiększenie z 2 mld USD do 4 mld USD każdej operacji skupu długoterminowych obligacji rządowych. Chwilowo przyczyniło się to do spadku rentowności długu USA, ale już w końcówce zeszłego tygodnia wróciły one na wcześniejsze poziomy, które były najwyższe od wielu lat. Powiększenie programu ma bowiem dopiero wejść w życie 9 września. Inwestorzy nie wiedzieli też, jak ten skup ma być sfinansowany. Oczekiwano jednak, że Departament Skarbu przeznaczy na ten cel przychody z zapadających obligacji. Doniesienia, że może on wykorzystać Konto Ogólne, sugerują jednak, że program skupu długu może okazać się o wiele bardziej intensywny.
Czytaj więcej
Globalne rynki obligacji w końcu wydają się spokojne, po tym jak Departament Skarbu ujawnił zaskakujący plan wykupu miliardów dolarów w długotermin...
Konto Ogólne (TGA) to rachunek Departamentu Skarbu, na którym zwykle gromadzone są środki na nieprzewidziane sytuacje. Jest ono zasilane z podatków. Bessent zdołał mocno je powiększyć. O ile za kadencji prezydenta Joe Bidena dążono do tego, by ono wynosiło 550 mld – 600 mld USD to obecnie sięga ono około 950 mld USD Nie wiadomo jednak, ile z tej sumy może zostać przeznaczone na skup obligacji.
– Zamiarem Departamentu Skarbu jest skłonienie rynku do skupienia się na fundamentach, a nie handlowania »nagłówkami« w spokojnym okresie na płytkim rynku. Staramy się więc utrzymać rynek w równowadze – stwierdził Bessent w zeszłotygodniowej rozmowie z CNBC.
Ciężar długu
Negatywnie na nastroje inwestorów wpłynęło w ostatnich dniach to, że amerykański dług publiczny przekroczył poziom 40 bln USD i ustanowił kolejny rekord. Posypały się więc ostrzeżenia części ekonomistów i komentatorów przed dalszym zadłużaniem się największej gospodarki świata. JPMorgan Chase & Co. oraz PGIM Inc. ostrzegły, że mniejsza przewidywalność strategii zarządzania długiem przez Departament Skarbu może ostatecznie oznaczać wyższe koszty pożyczek. Miliarder Ray Dalio wezwał inwestorów do zmniejszenia ekspozycji na obligacje, ostrzegając, że kryzys zadłużenia USA może nadejść już za trzy lata.
– Bessent nie może kontrolować oczekiwań inflacyjnych ani zmusić nominalnych długich stóp do spadku, stąd użycie wykupów w celu usunięcia z obiegu części mniej płynnych papierów o dłuższym duration. Najnowszy plan musi jednak przekonać inwestorów, że planowane wykupy są mostem do lepszej trajektorii długu, a nie próbą stłumienia rentowności bez rozwiązania problemu deficytów – uważa Alyce Andres, strateg makro w Bloomberg MLIV.
Czytaj więcej
Amerykański dług publiczny stał się rekordowo wysoki. Tymczasem Departament Skarbu dwukrotnie zwiększył skup obligacji, by uspokoić rynek.
„Dodatkowa premia, jakiej inwestorzy wymagają za posiadanie długoterminowych obligacji skarbowych, prawdopodobnie pozostanie podwyższona, o ile nie dojdzie do niespodziewanego spowolnienia gospodarczego, co stwarza okazje do zakupu przy wyższych rentownościach” – uważają analitycy Pacific Investment Management Co. (PIMCO), największego funduszu obligacyjnego na świecie. Uznają oni poziomy rentowności obligacji USA oraz wielu innych krajów za dosyć atrakcyjne. „Nadal uważamy obligacje za atrakcyjne i bylibyśmy skłonni dokupić je, jeśli rentowności będą dalej rosnąć, ze względu na okazję, jaką wyższe rentowności dają pod względem dochodu, carry oraz zjazdu po bardziej stromej krzywej rentowności” – dodają eksperci PIMCO.
– Myślę że wróciliśmy do normalnych stóp procentowych. 4–5 proc. to norma – powiedział natomiast w rozmowie z Bloomberg TV rynkowy guru Edward Yardeni, szef firmy badawczej Yardeni Research.
Sytuacja na rynku sprawia, że traderzy z uwagą wyczekują zaplanowanego na piątek kluczowego przemówienia Kevina Warsha, szefa Fedu, na corocznym sympozjum bankierów centralnych w Jackson Hole. To będzie pierwsze jego wystąpienie na tej konferencji w roli prezesa Rezerwy Federalnej. Inwestorzy będą szukali w jego przemowie wskazówek dotyczących przyszłej polityki pieniężnej. Niedawno uznali oni, że spadło ryzyko podwyżek stóp procentowych w tym roku. (Barometr CME FedWatch wyceniał w poniedziałek ryzyko podwyżki stóp na posiedzeniu Fedu zaplanowanym na 16 września na 40 proc.).
– Interwencja Departamentu Skarbu na rynku obligacji podnosi znaczenie komentarzy Warsha w Jackson Hole, ponieważ prawdziwym problemem było to, że wraz ze wzrostem rentowności spadał dolar, co jest nienormalne. To łączy się z AI, bo wydatki na sztuczną inteligencję coraz bardziej zależą od długu. Stopy procentowe mogą być obecnie jedną z najważniejszych rzeczy w naszej gospodarce – twierdzi Richard Reyle, dyrektor ds. inwestycji w firmie Questar Capital Partners.