Z tego artykułu dowiesz się:
- Co stoi za nagłą korektą na rynkach wschodzących po miesiącach silnych wzrostów napędzanych boomem na AI.
- Które giełdy, od Ghany po Koreę Południową, okazały się tegorocznymi liderami i dlaczego teraz stają przed poważnymi wyzwaniami.
- Jak polityka amerykańskiego Fedu i ceny ropy naftowej wpływają na notowania walut, w tym na osłabienie polskiego złotego.
- Dlaczego analitycy, mimo obniżenia rekomendacji, wciąż widzą długoterminowy potencjał w akcjach z rynków rozwijających się.
Indeks rynków wschodzących MSCI Emerging Markets zyskał w I półroczu prawie 23 proc. Od czerwcowego szczytu stracił już jednak nieco ponad 10 proc., więc pod względem technicznym wszedł w korektę. Mimo spadków z ostatnich tygodni, od początku roku urósł o 15 proc., podczas gdy ogólnoświatowy indeks MSCI World zyskał 8 proc. Do tegorocznych zwyżek MSCI Emerging Markets mocno przyczynił się boom związany ze sztuczną inteligencją i półprzewodnikami. Obawy dotyczące przyszłości tego boomu – dające o sobie znać na rynkach w ostatnich tygodniach – wepchnęły natomiast ten wskaźnik w korektę.
Liga wzrostów
W okresie od początku roku, najmocniej rosnącym indeksem giełdowym świata był GSE Composite, czyli indeks giełdy w Ghanie. Zyskał 72 proc. Na drugim miejscu znalazł się południowokoreański KOSPI, który wzrósł o nieco ponad 60 proc. Giełda w Seulu była bardzo mocno rozgrzana przez wzrosty akcji spółek technologicznych takich jak SK Hynix czy Samsung Electronics. Od rekordu z 19 czerwca KOSPI spadł jednak o 28 proc. i wszedł w rynek „niedźwiedzia”. Analitycy Citi przekonują jednak, że KOSPI ma szansę odbić w górę. O ile w szczycie z czerwca przekraczał 9385 pkt, to ich zdaniem, może dojść do 10 000 pkt. We wtorek zyskał 4,1 proc.
W gronie najmocniej rosnących indeksów z rynków wschodzących znalazł się również inny indeks mocno zależny od spółek technologicznych – tajwański Taiex. Zyskał on od początku roku prawie 53 proc., do czego mocno przyczyniła się zwyżka notowań akcji koncernu TSMC (o 52 proc. od początku roku). Taiex ustanowił rekord w czerwcu, a niedawno wszedł w korektę. Od szczytu do poniedziałkowego dołka stracił prawie 13 proc. We wtorek odbił się on aż o 4,2 proc.
Czytaj więcej
Eksperci na ogół liczą na dobrą II połowę roku w wykonaniu krajowego rynku akcji. Więcej dylematów mają z akcjami amerykańskimi i Europy Zachodniej...
„Narracja wokół sztucznej inteligencji ewoluuje. Amerykańskie spółki AI nie są już automatycznie nagradzane za coraz większe wydatki – rośnie natomiast wnikliwa ocena firm, których modele biznesowe mogą zostać zakłócone przez sztuczną inteligencję. Ze względu na różnice w wycenach to właśnie amerykańskie spółki są bardziej narażone na skutki tej zmiany narracji niż spółki z rynków wschodzących (EM) i azjatyckich rynków wschodzących. Nie uważamy, aby wydatki na AI i budowa centrów danych nagle wyhamowały w znaczący sposób. Firmy nadal deklarują silny wzrost nakładów inwestycyjnych. Zakładając, że ten trend się utrzyma, wiele spółek w Azji, szczególnie w dziale sprzętu, może nadal na tym korzystać” – oceniają analitycy Invesco.
W pierwszej dziesiątce najmocniej zyskujących od początku roku głównych indeksów giełdowych świata znalazły się dwa indeksy z naszego regionu: rumuński BET i węgierski BUX. Pierwszy z nich wzrósł o prawie 46 proc., choć Rumunia doświadcza spowolnienia gospodarczego i kryzysu politycznego. Drugi zwyżkował o niemal 30 proc., do czego mocno przyczyniły się nadzieje inwestorów związane ze zmianą władzy na Węgrzech. Dobrze radził też sobie turecki BIST 100, który wzrósł o ponad 25 proc. i polski WIG20, który zyskał nieco ponad 20 proc. WIG20 ustanowił we wtorek nowy rekord obecnej hossy i znalazł się najwyżej od jesieni 2007 r.
Najmocniej spadł od początku roku główny indeks giełdy w Dżakarcie, który stracił prawie 27 proc.
Czekając na Fed
Tymczasem w gronie walut z rynków wschodzących, które od początku roku najbardziej umocniły się wobec dolara, jest sporo jednostek z Ameryki Łacińskiej. Na przykład peso kolumbijskie zyskało w tym czasie ponad 16 proc., a real brazylijski umocnił się o 7,5 proc. Walutom tym sprzyja popyt na surowce. Dobrze sobie radzi też jednak szekel izraelski, który zyskał od początku stycznia 4,5 proc. wobec dolara. Złoty stracił w tym czasie ponad 5 proc. w stosunku do amerykańskiej waluty i był w gronie tych walut, które bardziej osłabły. Dla porównania euro straciło w tym czasie 2,7 proc. do dolara, korona czeska 2,8 proc., a jen japoński 3,7 proc. Spośród krajów naszego regionu najbardziej zniżkowała lira turecka – o 9 proc., a najbardziej spośród wszystkich walut świata traciło boliwiano boliwijskie – aż prawie 37 proc.
Czytaj więcej
Wzrost udziału akcji w portfelach jest dość znaczny, bo średnio sięga 3,1 pkt proc. i dotyczy rynków rozwiniętych i wschodzących. Jednocześnie po d...
Do umocnienia dolara bardzo przyczynił się wzrost cen ropy związany z wojną na Bliskim Wschodzie oraz zmiana oczekiwań dotyczących polityki Fedu. Inwestorzy zaczęli się bowiem spodziewać, że amerykański bank centralny podniesie przed końcem roku stopy procentowe. Może to zaszkodzić nie tylko walutom, ale również akcjom z rynków wschodzących.
„Obniżamy rekomendację dla rynków wschodzących do neutralnej ("market weight"). Nie wynika to z załamania tezy »go global«, lecz z jednoczesnego naporu czterech krótkoterminowych czynników negatywnych. Cena ropy naftowej powróciła powyżej 80 USD za baryłkę, ponieważ Irańska Gwardia Rewolucyjna utrzymuje napięcie wokół Cieśniny Ormuz. Fed jest jastrzębi. Przy nadal „lepkiej” inflacji oraz solidnym rynku pracy rynki finansowe wyceniają obecnie jedną podwyżkę stóp procentowych do końca tego roku. To wspiera dolara amerykańskiego. Zmęczenie sztuczną inteligencją jest widoczne w Korei Południowej i na Tajwanie. Żaden z tych czynników nie podważa wieloletniej tezy opowiadającej się za akcjami międzynarodowymi. Wyceny za granicą są atrakcyjniejsze niż w USA, a strukturalna rotacja z dala od wieloletniego przywództwa amerykańskiego rynku akcji pozostaje nienaruszona” – wskazuje Ed Yardeni, guru rynkowy będący prezesem firmy badawczej Yardeni Research.
Chińskie władze interweniują po wyprzedaży spółek związanych z czipami i sztuczną inteligencją
qwerghjk,mnbvcxasdfghjk Zdzisław Grzędziński Chińskie władze podjęły „jedną z najszerszych akcji w ostatnich latach”, by ustabilizować rynek akcji – donosi agencja Bloomberg. Regulatorzy, inwestorzy państwowi, ubezpieczyciele i zarządcy aktywów wspólnie działają na rzecz wzmocnienia zaufania po wyprzedaży akcji technologicznych. Ta skoordynowana interwencja pokazuje determinację Pekinu, aby powstrzymać załamanie notowań spółek z branż sztucznej inteligencji i półprzewodników przed przekształceniem się w szerszy kryzys zaufania rynku. Co jednak może świadczyć o tym, że do takiej interwencji doszło? W poniedziałek ChinaAMC Star 50 ETF – największy fundusz śledzący indeks mocno obciążony spółkami czipowymi – przyciągnął rekordowe napływy w wysokości 13,8 mld juanów (2 mld USD). Chociaż źródło zakupów nie było od razu jasne, traderzy twierdzili, że skala napływu kapitału wskazywała na to, że środki państwowe były kierowane do akcji. Star 50, indeks szanghajskiego rynku technologicznego, wzrósł we wtorek o 11 proc., notując największy jednodniowy wzrost od blisko dwóch lat. W ubiegłym tygodniu spadł o około 17 proc., gdy inwestorzy likwidowali pozycje lewarowane w najszybszym tempie od krachu na rynku w latach 2015-2016. Wsparcie płynie także od największych chińskich ubezpieczycieli – co najmniej pięciu z nich zobowiązało się do zwiększenia inwestycji. China Life Insurance Co. poinformowała, że jej jednostka kupiła akcje i fundusze o wartości ponad 10 mld juanów i zapowiedziała zwiększenie udziałów w spółkach z nowych sektorów wzrostowych. – Inwestorzy w AI szukali jakiegokolwiek sygnału, że decydenci nadal chcą wspierać ten trend. Zakupy Star 50 ETF przez „drużynę narodową” dostarczyły dokładnie takiego sygnału, skłaniając fundusze do powrotu na rynek po zinterpretowaniu ruchu jako oficjalnego wyrazu poparcia – twierdzi Zhuang Jiapeng, zarządzający funduszem w Shenzhen JM Capital Co. Wspomniana przez niego „drużyna narodowa” to grupa dużych, państwowych firm finansowych, które stabilizują rynek (poprzez interwencyjne zakupy akcji) na prośbę regulatorów. HK