Co stoi za umocnieniem?
W dłuższej perspektywie wzrost to przede wszystkim pokłosie politycznego przetasowania.
W kwietniowych wyborach konstytucyjną większość uzyskała dowodzona przez Petera Magyara opozycyjna TISZA. Umożliwia to zmianę zapisów konstytucyjnych bez zgody opozycji oraz uchwalanie i zmianę “ustaw kardynalnych”, czyli dotyczących prawa wyborczego statusu mediów publicznych, kompetencji sądów czy niektórych kwestii podatkowych i budżetowych. Przyniosło to rynkową euforię oraz napływ środków od zagranicznych inwestorów.
Z uwagą patrzymy jednak także na decyzje Węgierskiego Banku Narodowego (MNB)
Bank dokonał dziś drugiej od wybuchu wojny w Iranie obniżki stóp procentowych. Cięcie to pokłosie spadku inflacji (1,7%) poniżej celu inflacyjnego banku (3% ± 1pp.).
Nawet pomimo obniżek, stopa referencyjna pozostaje na Węgrzech o 2 pp. wyższa niż w Polsce. Przestrzeń na dalsze luzowanie jest więc znaczna. Jeżeli na drodze nie stanie wciąż dość dynamiczny wzrost płac (7% w ujęciu realnym, czyli po uwzględnieniu inflacji), spodziewamy się kontynuacji obniżek na najbliższych posiedzeniach.
Stanowiłoby to bardzo sprzyjające otoczenie dla węgierskiego rynku akcji. Spadek stóp procentowych przekłada się zarówno na niższe oprocentowanie kredytów dla lokalnych przedsiębiorców, jak i mniejszą atrakcyjność krajowych papierów dłużnych, stanowiących bezpośrednią alternatywę dla akcji.
Czy NBP pójdzie śladem MNB?
Warto przypomnieć słowa prezesa NBP, Adama Glapińskiego, z ostatniej konferencji prasowej. Wspomniał on wówczas, że na pierwszym po okresie wakacyjnym posiedzeniu (czyli 2 września) może złożyć wniosek o obniżkę stóp procentowych.
Choć nie spodziewamy się aby taka propozycja miała wówczas znaleźć wymaganą liczbę zwolenników wewnątrz Rady (zwłaszcza w obliczu ostatniego wzrostu cen surowców energetycznych), to sam powrót debaty nt. cięć będzie dla krajowych inwestorów bardzo istotnym sygnałem, mogącym zaoferować polskim akcjom dodatkowe wsparcie.
Nie wykluczamy, że do cięcia stóp procentowych rzeczywiście na jednym z nadchodzących posiedzeń dojdzie. Sprzyjają temu krajowe czynniki. Główna miara inflacji spadła w czerwcu do środka celu NBP (w lipcu wzrośnie z racji na wycofanie CPN, ale pozostanie w akceptowalnym przedziale odchyleń). Konsumpcja wyraźnie słabnie, a dynamika płac w sektorze przedsiębiorstw spowalnia.
Założyć trzeba byłoby jednak trwałą stabilizację handlu morskiego w Cieśninie Ormuz oraz spadek napięć na arenie międzynarodowej - co jest być może nader optymistycznym założeniem.
—
Michał Jóźwiak, Analityk Rynków Finansowych XTB